Aleksandra Okulus
Dział Udostępniania Zbiorów WBP w Opolu


Nowości prasowe Czytelni WBP Opole
„Torii. Magazyn totalnie o Japonii”


Opowiadanie o kraju tak odległym i odmiennym jak Japonia wiąże się z pewnym niebezpieczeństwem. Nieuniknione zadziwienie oryginalną, a momentami ekstrawagancką kulturą owocuje często ujęciami spłaszczonymi, tendencyjnymi czy – po prostu – krzywdzącymi wobec mieszkańców „Kraju Kwitnącej Wiśni”. Z jednej strony w polskich przekazach medialnych pojawiają się „poprawne”, by nie rzec sztampowe opisy starodawnych tradycji „ojczyzny gejsz i samurajów”, z drugiej zaś „sensacyjne”, a w gruncie rzeczy prześmiewcze i mocno nacechowane „europocentrycznym poczuciem wyższości” obrazy „japońskich szaleństw”, „dziwacznych” mód i „ekscentrycznych” trendów (będących tak naprawdę niszowymi zjawiskami, jak choćby stylizowanie się młodych Japonek na „Lolity w różowych tiulach” zgodnie z zasadami cukierkowej estetyki kawaii czy romanse samotnych japońskich mężczyzn z lalkami albo wirtualnymi kochankami jako przykłady fenomenu moe).


Redakcja „Torii. Magazynu totalnie o Japonii” od dwunastu lat dokłada wszelkich starań, aby na łamach pisma prezentować „Kraj Wschodzącego Słońca” bez rażących uproszczeń, w sposób wielowymiarowy, zniuansowany i maksymalnie pogłębiony, a przede wszystkim pełen szacunku i taktu wobec innej kultury. Teksty zamieszczone w miesięczniku są wnikliwymi analizami rozmaitych zjawisk – kulturalnych, historycznych, politycznych, społecznych. Opatrzone solidną i opartą na wiarygodnych źródłach bibliografią mają niewątpliwie walor „naukowych dociekań”, lecz ani na chwilę nie przestają być „przyjazne” dla odbiorcy, co jest również dużą zasługą atrakcyjnej, kolorowej niczym „neonowe Tokio” szaty wizualnej magazynu. Niezaprzeczalnym atutem pisma jest duża różnorodność tematyczna. W „Torii” jest bowiem miejsce zarówno na zagadnienia poważne, a nawet kontrowersyjne (między innymi problemy wciąż obowiązującej w Japonii kary śmierci czy porwań japońskich dzieci przez północnokoreański wywiad), jak i na tematy lekkie i zabawne (na przykład – rzetelnie i „wieloaspektowo” objaśniony w piśmie – fenomen słynnej „japońskiej gadżetomanii”, która przyczynia się do powstawania co rusz jakichś zmyślnych, choć niekiedy „surrealistycznych” wynalazków, nazywanych chindōgu, czyli „dziwnych przyrządów”, takich jak „chroniące przed zachlapaniem mini-parasolki, mocowane do czubków butów”, „dla przysypiających w metrze kask z przymocowaną z tyłu przyssawką do przyczepienia do szyby, utrzymujący głowę w mniej więcej jednej pozycji”, „wiatraczek podwieszany na pałeczkach w celu ostudzenia gorącego posiłku”, relaksująca „niekończąca się folia bąbelkowa”, w której bąbelki, zamiast pękać, wracają na swoje miejsce „gotowe do następnego wciśnięcia”, „kapelusz kąpielowy, zapobiegający dostawaniu się mydlin w czasie mycia włosów czy wreszcie legendarne tamagotchi). Każdy numer magazynu zawiera specjalną, monochromatyczną wkładkę z najświeższymi doniesieniami z Japonii oraz recenzjami dotyczących tego państwa nowości wydawniczych.

Tytuł magazynu jest nazwą charakterystycznego elementu architektonicznego pejzażu Japonii. Torii to brama, która prowadzi do miejsc świętych. „Torii” natomiast to brama, która prowadzi do lepszego rozumienia jednego z najbardziej fascynujących krajów na świecie.

Materiał fotograficzny zamieszczony za zgodą redakcji magazynu.

                                                              

"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska