Dorota Olszewska
Oddział dla dzieci MiGBP w Niemodlinie


PROGRAM BIBLIOTERAPEUTYCZNY
„Emocje są we mnie”


Wprowadzenie do tematu
Emocje dotyczą każdego, tak dorosłych, jak i dzieci. Nie ma się wpływu na to, że się pojawiają. Można jednak decydować o sposobie reagowania na nie, gdy już ich doświadczamy.
Dzieci nie potrafią nazywać swoich uczuć, za to silniej niż dorośli je odczuwają. Trudno im je zrozumieć i nazwać, a przecież rozpoznawanie emocji przez dzieci jest bardzo ważne dla ich rozwoju.
Czym są właściwie emocje i uczucia? Przytaczając słownikowe definicje:
• emocja – to silne wzruszenie, które może przejawiać się jako radość, żal, wstyd, gniew czy strach. Emocja pozostaje w związku z odruchami bezwarunkowymi.
• uczucie – to emocja, proces psychiczny wywołany przez bodźce, które oddziaływały na danego człowieka w przyszłości lub oddziałują nań aktualnie; bodźcem takim może być inny człowiek, sama jednostka lub jakiś przedmiot.
Emocje pojawiają się zatem bez kontroli, w reakcji na sytuacje i bodźce, których się doświadcza. Są one nieodłączną częścią codziennego życia. Dzieci, będąc na początku swojej życiowej drogi i nie posiadając dostatecznego doświadczenia, doznają wielu silnych emocji, które są dla nich niezrozumiałe, powodują niepokój.
Przesłaniem programu biblioterapeutycznego „Emocje są we mnie” jest ukazanie najmłodszym, że uczucia są czymś naturalnym i przychodzą całkiem niespodziewanie. Odczuwamy ich całą gamę, począwszy od radości i szczęścia, po te mniej przyjemne, jakimi są strach czy smutek.
W trakcie prowadzonych zajęć w sposób prosty i zrozumiały dzieci będą uczyły się rozpoznawać, nazywać, a także akceptować uczucia, które im towarzyszą już od najmłodszych lat: zazdrość, wstyd, smutek oraz miłość, przyjaźń i szczęście, gdyż są one nieodłącznym elementem życia każdego człowieka.
Praca z tekstem literackim opowiadającym o świecie dziecięcych emocji i konkretnych sytuacjach pozwoli dzieciom utożsamić się z bohaterem, przeżyć z nim daną historię oraz stanie się inspiracją do rozmowy i zastanowienia się nad omawianym tematem. Najlepszym sposobem nauki jest zabawa, dlatego też dzięki licznym zabawom odwołującym się do omawianych emocji, zaistnieje szansa, że w przyszłości dzieci łatwiej rozpoznają swoje uczucia i będą wiedziały, jak sobie z nimi radzić. Zrozumieją, że wszystkie emocje, których doświadczają są ważne, że warto je zaakceptować i wyrażać w taki sposób, który jest dla nich najwłaściwszy.
Udział w zajęciach biblioterapeutycznych będzie miał pozytywny wpływ na rozwój emocjonalny dzieci: na budowanie poczucia własnej wartości, akceptację i rozumienie siebie oraz rozwijanie umiejętności społecznych.

Założenia programu
Program przeznaczony jest dla uczestników w wieku 8-10 lat, uczniów szkoły podstawowej w szkole masowej, mieszczących się w normie intelektualnej (klasy liczące do 20. osób). Na zajęcia w bibliotece uczniowie będą przychodzić wraz z wychowawcą w trakcie godzin lekcyjnych. Program przewiduje 6 spotkań trwających od 60. do 80. minut (możliwość przedłużenia spotkań ze względu na czas spędzony przy wykonywaniu prac plastycznych przez dzieci), które odbywać się będą raz w miesiącu. Miejsce spotkań to sala biblioteczna w Oddziale dla dzieci wyłożona dywanem oraz ze stołem i krzesłami. Zajęcia będą poprzedzone zabawą integracyjną, a zakończone badaniem nastrojów uczestników. Część właściwa to czytanie przygotowanego tekstu i przeprowadzenie zabaw oraz omówienie problemu.

Cele główne:
• akceptacja i rozumienie siebie,
• budowanie poczucia własnej wartości,
• uświadomienie prawa do bycia sobą.

Cele szczegółowe:
• rozpoznawanie, nazywanie i akceptacja emocji: smutku, zazdrości, wstydu, miłości, przyjaźni, szczęścia,
• uczenie się rozwiązywania problemów,
• integracja grupy.

Treści:
• Być sobą to...
• Zmartwienie Róży
• Jak dobrze mieć przyjaciół
• Jestem zazdrosny
• Mała – wielka miłość
• Wstydzę się…

Metody pracy:
• rozmowa, metoda słoneczko, zajęcia praktyczne, zajęcia plastyczne, zabawy
z muzyką, relaksacja, burza mózgów, pantomima

Formy pracy:
• indywidualna, w grupach, zbiorowa

Środki, materiały:
• chusta animacyjna, piłka, duże kartki papieru, farby, arkusze papieru, pisaki, gazety, nożyczki, taśmy samoprzylepne, buźki samoprzylepne, płyta z muzyką, kolorowe bloki, kredki, klej, długi sznurek, granatowy arkusz papieru, karteczki, rurki do picia, okrągłe papierowe talerze, pędzle, koc, czerwona kredka do malowania twarzy, czerwony arkusz papieru, kartki w kolorze brązowym oraz z bloku kolorowego, chustka do zawiązania na oczy, kostka do gry z materiału, pudełka kartonowe różnej wielkości, bibuła, papierowe rolki, płyta z piosenkami do tańca.

Literatura przedmiotu:
Arnold M.D., Mogę wejść?, przekł. M. Cebo-Foniok, Warszawa 2019.
Le Khoa, Słońce i księżyc, przekł. T. Woźniak, [Ożarów Mazowiecki] 2015.
McBratney S., Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham, tł. J. Mikołajewski, Warszawa 2008.
Nilsson U., Erikssin E., Kret sam na scenie, przekł. ze szwedz. A. Szmit, Gdańsk 2013.
Percival T., Zmartwienie Róży, przekł. Barbara Supeł, Warszawa 2017.
Encyklopedia pedagogiczna XXI wieku, Tom I A-F, red. Ewa Różycka, Warszawa 2003.
Okoń W., Nowy słownik pedagogiczny, wyd. trzecie poprawione, Warszawa 2001.

SCENARIUSZ NR 1

Temat: Być sobą to ...

Cele: akceptacja siebie, uświadomienie prawa do bycia szczęśliwym, integracja grupy
Uczestnicy: uczniowie szkoły podstawowej (8-10 lat) wraz z wychowawcą, klasy liczące do 20. osób
Czas trwania: 60-80 minut
Warunki: sala biblioteczna
Metody i techniki: rozmowa, zajęcia plastyczne
Formy: indywidualna, w grupach, zbiorowa
Środki: książka Zmartwienie Róży, chusta animacyjna, piłka, duże kartki papieru, farby
Literatura: Percival T., Zmartwienie Róży, przekł. Barbara Supeł, Warszawa 2017, s. 4-7.

Przebieg zajęć:

Część pierwsza (wstępna)

Zabawy integracyjne:
• „Poznajmy się bliżej” – każdy uczeń na kartce (forma bransoletki – kolor oznacza nastrój, który jej towarzyszy) wpisuje swoje imię. Przedstawiając się, podaje swoje imię i charakterystyczny dla siebie gest „Mam na imię..., a mój gest to...”.
• „Kogo brakuje” – uczestnicy stoją w kręgu z zamkniętymi oczami, trzymając chustę na wysokości pasa. Prowadzący wybiera jedną lub więcej osób, które kryją się pod chustą. Następnie wszyscy otwierają oczy i zgadują, kto jest pod chustą.

Zabawy twórcze:
• „To lubię” – uczestnicy siedząc w kole, przekazują sobie piłkę i mówią jedną rzecz, którą lubią robić lub która sprawia im radość.

Część druga (właściwa)

Tekst – Tom Percival Zmartwienie Róży – Część początkowa opowiadania:
Róża uważała, że najfajniej jest być po prostu Różą.
Można wtedy bujać się na huśtawce naprawdę wysoko…
… i odwiedzać dzikie, nieznane kryjówki.
Czasem można nawet wypróbować ścieżkę
prowadzącą w najciemniejszy kąt ogrodu!
To wszystko sprawiało,
że dziewczynka była naprawdę szczęśliwa!

Przepracowanie problemu zawartego w tekście metodami aktywnymi:
• „Dobry nastrój mam...” - na tablicy, na dużym arkuszu papieru narysowany jest okrąg, wokół niego przypięte karteczki z wypisanymi różnymi czynnościami. Uczniowie wpinają do okręgu te karteczki, które ich zdaniem mogą wprawić w dobry nastrój.

Rozmowa kierowana (zadawanie pytań, na które dzieci odpowiadają):
✓ Co to znaczy być sobą? Kiedy czujemy się sobą?
Gdy robimy to, co lubimy, kiedy czujemy się dobrze w swoim towarzystwie i z innymi, leżymy na zielonej łące i fikamy koziołki lub leżymy w bezruchu, itp.
✓ Co dla Róży oznaczało być po prostu Różą?
Wniosek: być po prostu Różą, czyli być po prostu sobą.
✓ Co dla Róży oznaczało bycie sobą, co wtedy robiła?
Wniosek: spędzała czas na tym co lubiła.
✓ Co to znaczy być szczęśliwym?
Być szczęśliwym to: robić co się lubi, być zadowolonym, uśmiechać się, skakać z radości, itp.
✓ Jak się czuła i kiedy była szczęśliwa?
Wniosek: była szczęśliwa, kiedy wyrażała siebie, kiedy robiła różne rzeczy, które sprawiały jej przyjemność, które lubiła robić, wtedy była sobą.
• „Jestem szczęśliwy!” – praca plastyczna, forma abstrakcyjna lub realistyczna – przy użyciu farb, rękami dzieci na dużych kartkach papieru malują „szczęście”. Dzieci prezentują swoje prace na forum grupy i o nich opowiadają (nie jest to obowiązkowe). Wykonane prace zostają zaprezentowane w bibliotece.

Podsumowanie – Przekaz prowadzącego zajęcia: każdy, czy dorosły czy dziecko, ma prawo do bycia sobą, do spędzania czasu wolnego tak, jak lubi i w taki sposób, który daje mu radość. Oczywiście pamiętamy również o tym, że mamy także swoje obowiązki, które należy wykonać, a dopiero potem jest czas na przyjemności, na to co lubimy robić, co nas odpręża i czujemy się dobrze ze sobą.

Ewaluacja – dzieci na zakończenie rysują na arkuszu papieru buźki odpowiadające ich nastrojowi.

SCENARIUSZ NR 2

Temat: Zmartwienie Róży

Cele: rozumienie siebie, rozpoznawanie emocji, uczenie się radzenia sobie z uczuciem, jakim jest smutek
Uczestnicy: uczniowie szkoły podstawowej (8-10 lat) wraz z wychowawcą, klasy liczące do 20. osób
Czas trwania: 60-80 minut
Warunki: sala biblioteczna
Metody i techniki: rozmowa, metoda słoneczka, zajęcia plastyczne
Formy: grupowa, zbiorowa
Środki: książka Zmartwienie Róży, chusta animacyjna, arkusz papieru, pisaki, gazety, nożyczki, taśmy klejące, farby, buźki samoprzylepne
Literatura: Percival T., Zmartwienie Róży, przekł. Barbara Supeł, Warszawa 2017, s. 7-8, s. 18-28.

Przebieg zajęć:

Część pierwsza (wstępna) Zabawy integracyjne:
• „Wiele nas łączy” – dzieci trzymają chustę animacyjną za uchwyty, podnoszą ją i opuszczają. Prowadzący wydaje polecenia: pod chustą przebiegają wszyscy, którzy mają siostrę, osoby, które mają zielone koszulki, lubią naleśniki itp. Osoby, które identyfikują się z daną kategorią, przebiegają, gdy chusta znajduje się uniesiona w górze.
• Masaż relaksacyjny – uczniowie siedzą w kole w siadzie skrzyżnym, jeden za drugim, mając przed sobą plecy kolegi lub koleżanki. Do słów wierszyka wypowiadanego przez prowadzącego dzieci wykonują polecenia: „Pisze pani na maszynie. Kropka. Przecinek. Obok idzie pani na szpileczkach. Tędy płynie rzeczka. Przeszły słonie. Przegalopowały konie. Za nimi idzie szczypaweczka. Zaświeciły dwa słoneczka. Spadł drobny deszczyk. Czy czujesz ten dreszczyk?”.

Część druga (właściwa) Wprowadzenie w problem metodami aktywnymi:
• „Buźka” –na tablicy zostają przypięte dwie buźki (jedna uśmiechnięta, druga smutna). Pytanie skierowane do dzieci: Co może oznaczać każda buźka? Za pomocą metody słoneczka dzieci wypisują wokół każdej buźki, co „mówi” każda z nich.
Uśmiechnięta – np.: radość, zadowolenie, dobrą zabawę.
Smutna – np.: smutek, jakiś kłopot, problem.

Tekst – Tom Percival Zmartwienie Róży – Fragment opowiadania:
Aż pewnego dnia…
… Róża odkryła
Zmartwienie.
Nie było to zbyt
wielkie Zmartwienie. […]
Róża zastanawiała się, czy Zmartwienie
kiedykolwiek sobie pójdzie.
A jeśli nie?
Jeśli zostanie z nią już na zawsze?
Nie wiedziała, że właśnie robi najgorszą rzecz,
jaką można robić ze Zmartwieniem – martwi się!
Wtedy Zmartwienie stało się… OLBRZYMIE!
Było tak duże, że ledwo mieściło się w jadalni…
… i wypełniało połowę szkolnego autobusu! Zajmowało też calusieńki rząd w kinie.
Przez nie Róża nie mogła myśleć o niczym innym. Zdawało się,
że już nigdy nie będzie szczęśliwa!

Przepracowanie problemu zawartego w tekście metodami aktywnymi:
Rozmowa kierowana (zadawanie pytań, na które dzieci udzielają odpowiedzi):
✓ Co to jest Zmartwienie, co znaczy się czymś martwić?
✓ Jakie było Zmartwienie Róży?
✓ Jak wyglądało jej Zmartwienie?
✓ Co się działo z Różą, gdy Zmartwienie rosło? Co Róża czuła?

• „Smutek” – praca plastyczna – dzieci w grupach pięcioosobowych otrzymują gazety, nożyczki, taśmy klejące i tworzą Zmartwienie Róży (w książce Zmartwienie ma postać małej kulki, stopniowo się powiększającej).

Powrót do tekstu:
Aż pewnego dnia wydarzyło się coś niespodziewanego…
Róża dostrzegła chłopca siedzącego samotnie w parku.
Od razu zrozumiała, co czuje – był po prostu smutny!
Wtedy zobaczyła coś jeszcze. Coś, co kryło się za jego ramieniem.
Wyglądało zupełnie jak…
Zmartwienie?
Dokładnie!

Róża zrozumiała, że nie była jedyną osobą ze Zmartwieniem.
Jest ich znacznie więcej!
Zapytała chłopca o jego Zmartwienie. Im dłużej o nim opowiadał,
tym bardziej się kurczyło, aż w końcu…
… zaczęło znikać!
Róża zrozumiała, że najlepszą rzeczą, jaką można zrobić ze Zmartwieniem, jest…
po prostu o nim pogadać!

Rozmowa:
✓ Co wydarzyło się pewnego dnia w życiu Róży? Kogo spotkała?
✓ Czy tylko Róża miała swoje Zmartwienie? Czy tylko ona czuła smutek?
✓ Kto może mieć Zmartwienie?
✓ Jakie było najlepsze rozwiązanie na Zmartwienie Róży?
✓ Jakie jeszcze mogą być sposoby na zmartwienia, na małe i duże smutki?

Szczęście Róży – kontynuacja pracy plastycznej, dzieci dostają farby, pędzle i malują na powstałych wcześniej kulach Szczęście Róży, gdy jej Zmartwienie już zniknęło. Zaprezentują swoje prace na forum grupy i o nich opowiedzą (nie jest to obowiązkowe). Wykonane prace zostaną zaprezentowane w bibliotece.

Podsumowanie – przekaz prowadzącego zajęcia, że w życiu pojawiają się Zmartwienia, smutki małe lub duże, ale znajdujemy na nie sposoby, na to żeby sobie z nimi radzić. Dla każdego może to być coś innego, na pewno dobrym pomysłem jest podzielenie się z problemem z drugą osobą, z przyjacielem, rodzicem, kimś, komu ufamy.

Ewaluacja – dzieci na zakończenie wybierają „swoje buźki” (samoprzylepne obrazki z różnymi minami), które odpowiadają ich nastrojowi.

SCENARIUSZ NR 3

Temat: Jak dobrze mieć przyjaciół

Cele: uświadomienie uczniom znaczenia przyjaźni w życiu, kształtowanie wrażliwości, integracja grupy
Uczestnicy: uczniowie szkoły podstawowej (8-10 lat) wraz z wychowawcą, klasy liczące do 20. osób
Czas trwania: 60-80 minut
Warunki: sala biblioteczna.
Metody i techniki: rozmowa, metoda słoneczko, zajęcia plastyczne
Formy: indywidualna, zbiorowa
Środki: książka Mogę wejść?, płyta z muzyką, gazety, duży arkusz papieru, pisaki, kolorowy blok, kredki, klej
Literatura: Arnold M.D., Mogę wejść?, przekł. M. Cebo-Foniok, Warszawa 2019, s. 2-9, s. 14-21.
Przebieg zajęć:

Część pierwsza (wstępna) Zabawy integracyjne:
• „Muzyczny taniec” -–do taktu słuchanej muzyki „tańczą” palce, ręce, nogi, głowa, całe ciało dzieci
• „Wieje wiatr” – zabawa z wykorzystaniem gazet, na słowa prowadzącego:
- „wieje wiatr” – dzieci dmuchają w gazety, by powiewały na wietrze,
- „pada drobny deszcz” – dzieci stukają palcami o gazetę,
- „pada mocny deszcz” – dzieci uderzają całymi dłońmi,
- „grzmot huknął” – dzieci uderzają w gazetę piąstkami,
- „parasol” – dzieci chowają się pod gazetę,
- „wieje wiatr” – dzieci falują gazetami.

Część druga (właściwa) Wprowadzenie w problem metodami aktywnymi:
• „Skojarzenia” – na tablicy zostaje zapisane słowo „PRZYJAŹŃ”. Od niego rozchodzą się promienie, a na nich uczniowie zapisują swoje skojarzenia związane z przyjaźnią. Po zapisaniu wszystkich propozycji następuje podsumowanie, iż przyjaźń w życiu każdego człowieka jest bardzo ważna i warto mieć wokół siebie oddane przyjazne nam osoby.

Tekst – Marsha Diane Arnold Mogę wejść? – fragment z książki:
Deszcz lunął. Szop zadrżał. Grzmot huknął. Szop zadygotał.
Piorun błysnął. Szop zakrył głowę łapkami.
„To straszne być samemu w taką noc jak dziś.”
Szop złapał parasol i wybiegł z domu.
Plusk. Chlust.
I chlup w kałuże. Szop popędził przez Kolczasty Las do dziupli Oposa.
– Oposie, mój dobry przyjacielu, mogę wejść? – zawołał Szop, przekrzykując grzmot.
– Masz pecha – odpowiedział Opos. – Moja dziupla jest za mała dla kogoś tak dużego, jak ty.
Plusk. Chlust.
I chlup w kałuże. Szop popędził przez Kolczasty Las do gniazda Przepiórki.
– Przepiórko, moja droga przyjaciółko, mogę wejść?
– Masz pecha – odpowiedziała Przepiórka – Moje gniazdo jest wąskie, a ty jesteś za szeroki.

Przepracowanie problemu zawartego w tekście metodami aktywnymi:
Rozmowa kierowana:
✓ Kto jest bohaterem opowiadania Mogę wejść?
✓ W jakim nastroju jest Szop?
✓ Czego boi się Szop?
✓ Do kogo się udaje?
✓ Jak zachowali się przyjaciele Szopa?
✓ Czy tak powinni zachować się przyjaciele?
✓ Jak myślicie, co czuł Szop, gdy przyjaciele mu odmówili?

• „Przyjaciel” – na dużym arkuszu papieru dzieci odrysowują kontur kolegi lub koleżanki i przypinają do tablicy. Nad konturem wypisują nazwę PRZYJACIEL. W środku postaci wpisują cechy, jakie powinien posiadać prawdziwy przyjaciel: pomocny, prawdomówny, ktoś, na kim zawsze można polegać, w potrzebie pocieszy, itp.

Powrót do tekstu:
Na skraju Kolczastego Lasu w deszczu i ciemności dojrzał światełko. Migało i mrugało.
Plusk. Chlust. Plusk. Chlust. Plusk, plusk, CHLUST.
– Zajączku, mój dobry przyjacielu – zawołał Szop niepewnie. – Mogę wejść?
Zając otworzył drzwi. Za nim dziesięć małych zajączków kicało i fikało w rytm kropli deszczu.
– Nic nie szkodzi, Zajączku – powiedział Szop i cofnął się. – W twoim domu nie ma już miejsca.
– Masz szczęście – powiedział Zając. – Wejdź proszę. Dla dobrego przyjaciela zawsze znajdzie się miejsce.

Rozmowa:
✓ Kto okazał się przyjacielem Szopa, kto pomógł mu w potrzebie?
✓ Jak poczuł się Szop w domu Zająca, gdy ten go przyjął do siebie?

• „Kubek Przyjaźni” – praca plastyczna – dzieci przy użyciu kredek, pisaków, kolorowego papieru rysują, wyklejają swój Kubek Przyjaźni.
Wykonane prace zostaną zaprezentowane w bibliotece.

Podsumowanie – przekaz prowadzącego zajęcia, że Przyjaciel to ktoś, kto pomoże, wesprze, można na niego liczyć, a czasem to ktoś, kto przytuli lub po prostu jest obok. Tak jak w historii o Szopie, pomimo że w domu Zająca było już ciasno, dla przyjaciela Szopa znalazło się miejsce. Dla prawdziwych przyjaciół zawsze znajdzie się miejsce i czas.

Ewaluacja – dzieci na zakończenie rysują na arkuszu papieru buźki odpowiadające ich nastrojowi.

SCENARIUSZ NR 4

Temat: Jestem zazdrosny

Cele: akceptacja siebie, rozpoznawanie emocji, uświadomienie prawa do odczuwania negatywnych uczuć: zazdrości, integracja grupy
Uczestnicy: uczniowie szkoły podstawowej (8-10 lat) wraz z wychowawcą, klasy liczące do 20. osób
Czas trwania: 60-80 minut
Warunki: sala biblioteczna
Metody i techniki: rozmowa, metoda słoneczko, zajęcia plastyczne, relaksacja
Formy: indywidualna, zbiorowa
Środki: książka Słońce i Księżyc, długi sznurek, piłka, granatowy arkusz papieru, karteczki papieru, pisaki, farby, rurki do picia, okrągłe papierowe talerze, pędzle, klej
Literatura: Le K., Słońce i księżyc, przekł. T. Woźniak, [Ożarów Mazowiecki] 2015, s. 2-4, s. 5-6, s.10-11, s. 14-15, s.17-18.

Przebieg zajęć:

Część pierwsza (wstępna) Zabawy integracyjne:
• „Tworzenie form” – długi sznurek zostaje związany w ten sposób, by można utworzyć z niego duży okrąg. Wszystkie dzieci przytrzymują go mocno obiema rękami. Następnie prowadzący mówi, np. kwadrat, koło, trójkąt, prostokąt, słońce, księżyc, a dzieci tworzą te formy.
Zabawy twórcze:
• „Potrafię...” – uczestnicy siedząc w kole i podając sobie piłkę, mówią czynność, którą potrafią wykonać, coś, w czym są dobrzy. Część druga (właściwa) Wprowadzenie w problem metodami aktywnymi:
• „ZAZDROŚĆ – co to takiego?” – metoda słoneczko – na przypiętym na tablicy granatowym arkuszu papieru, uczniowie przyklejają wypisane przez siebie na kartkach skojarzenia związane z zazdrością. Wniosek: Zazdrość niesie ze sobą uczucia, emocje, które powodują, że nie czujemy się z nimi dobrze.

Tekst – Khoa Le Słońce i Księżyc – część początkowa tekstu:
Słońce i Księżyc
były siostrami, które
wspólnie rządziły niebem.

Od czasu do czasu do czasu były jednak
o siebie zazdrosne.

Pytały wtedy: – Która z nas jest
ważniejsza? Którą z nas ludzie
kochają bardziej?

Przepracowanie problemu zawartego w tekście metodami aktywnymi:
Rozmowa kierowana:

✓ Kim są bohaterowie naszej dzisiejszej historii?
✓ Tak, to siostry Słońce i Księżyc. (Tutaj następuje wyjaśnienie uczniom, iż wyjątkowo będziemy mówić: ta Słońce i ta Księżyc, tak jakbyśmy mówili o siostrach, czyli ta siostra, a nie to Słońce i ten Księżyc)
✓ Czy uważacie, że tak może być, że siostry są o siebie zazdrosne, tak jak Słońce i Księżyc?
✓ Czego mogły sobie wzajemnie zazdrościć siostry? O co mogła być zazdrosna Słońce, a o co Księżyc?
✓ Co to znaczy być zazdrosnym?

• „Kleksomania” – praca plastyczna – uczniowie robią kleks z ciemnej farbki (czarnej lub innej ale o ciemnym odcieniu) na kartce papieru, po czym rozdmuchują ją po papierze za pomocą rurki do picia. Praca ma pokazać dzieciom, jak zazdrość potrafi się „rozlać” i zatruć nam umysł i dobre samopoczucie.

Tekst – powrót do czytanej historii:
Pewnego dnia
postanowiły
sprawdzić, która z nich
lepiej wywiązuje się ze
swoich obowiązków.

Tej nocy, zamiast położyć
się – jak zwykle – do
łóżka, Słońce pozostała
na niebie. [...]

Pod wpływem upału rośliny
zaczęły więdnąć. Soczysta
zieleń, którą Słońce tak
lubiła, zaczęła zmieniać
się w zwiędły brąz. Słońce
ogarnęła rozpacz./p>

– Poddaję się. Teraz ty rządź niebem – zwróciła
się wreszcie do siostry. [...]

Następnego ranka niebo wciąż pozostawało
ciemne, ponieważ Księżyc nie zachodziła.
Słońce nie pojawiła się, a Ziemię ogarnął
ponury chłód.
Wszystkim było zimno, zwierzęta
zapadły w sen zimowy, a z drzew spadały liście. […]

Siostry nie wiedziały, co począć.
– Która z nas jest bardziej potrzebna? – zapytały dzieci.

– Obie jesteście ważne! – odparły dzieci. – Nie bądźcie o siebie zazdrosne.
Zmieniajcie się na niebie, tak jak do tej pory.

Rozmowa kierowana:
✓ Siostry postanowiły sprawdzić, która wywiązuje się lepiej ze swoich obowiązków. Czy ich pomysł był dobry?
✓ Co się stało, gdy na niebie świeciła tylko Słońce?
✓ A gdy na niebie pojawiła się tylko Księżyc, co się działo z ludźmi i przyrodą?
✓ Do jakiego wniosku doszły siostry?
✓ Czy siostry słusznie były o siebie zazdrosne?
✓ Jak powinny postąpić siostry, gdy poczuły, że są o siebie zazdrosne?
✓ Jak można radzić sobie z zazdrością?
✓ Zazdrość sama w sobie niesie niemiłe i niechciane uczucia, ale czy może z niej także wyniknąć coś dobrego?
Wniosek: uświadamiamy sobie nasze uczucia i zdajemy sobie z nich sprawę; uświadomienie sobie, co nami kieruje: być może wydaje nam się, że ktoś jest od nas w czymś lepszy, szukamy wtedy własnych zalet, a także samemu pracujemy nad tym, czego nie umiemy.

• „Minutka” –wyciszenie – dzieci leżą na dywanie z zamkniętymi oczami, oddychają przez minutę, jeśli uznają, że minuta już minęła, otwierają oczy, w ciszy powoli się podnoszą i siadają w siadzie skrzyżnym.

• „Słońce i Księżyc” – praca plastyczna – przy użyciu farb na okrągłych papierowych talerzach dzieci malują na każdej połowie słońce i księżyc, jako symbol równowagi w naturze, ale i wewnętrznej harmonii. Wykonane prace zostaną zaprezentowane w bibliotece.

Podsumowanie – przekaz prowadzącego zajęcia, że każdy, dorosły, czy dziecko, odczuwa emocje. Mogą one być pozytywne, np. takie, jak radość czy szczęście, ale także te negatywne, którą np. jest zazdrość. I to jest naturalne, że z jednych emocji przechodzimy w drugie, ważne jest jednak, aby rozpoznać te negatywne, umieć je zaakceptować, przemyśleć i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Tak jak na przykładzie sióstr Słońca i Księżyca, ważna jest równowaga, tak, jak we wszystkim: i w zabawie,i w nauce, ale przede wszystkim w nas samych.

Ewaluacja – dzieci na zakończenie rysują na arkuszu papieru buźki odpowiadające ich nastrojowi.

SCENARIUSZ NR 5

Temat: Mała – wielka miłość

Cele: akceptacja siebie, umiejętność nazywania swoich uczuć, uświadomienie prawa do miłości, do bycia kochanym, integracja grupy
Uczestnicy: uczniowie szkoły podstawowej (8-10 lat) wraz z wychowawcą, klasy liczące do 20. Osób oraz dwie panie bibliotekarki do pomocy przy relaksacji
Czas trwania: 60-80 minut
Warunki: sala biblioteczna
Metody i techniki: rozmowa, metoda słoneczko, relaksacja, zajęcia plastyczne
Formy: indywidualna, zbiorowa
Środki: książka Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham, czerwona kredka do malowania twarzy, czerwony arkusz papieru, pisaki, koc, kartki w kolorze brązowym oraz z kolorowego bloku, nożyczki, klej
Literatura: McBratney S., Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham, tł. J. Mikołajewski, Warszawa 2008, s. 5-11, s. 20-23, s. 28-32.

Przebieg zajęć:

Część pierwsza (wstępna) Zabawy integracyjne:
• „Serduszko” – dzieciom na powitanie zostają namalowane na policzkach kredką do malowania twarzy czerwone serduszka
• „Gdzie jestem?” – dzieci kładą się na podłodze i zamykają oczy. Prowadzący zwraca się do dzieci słowami: „Kiedy będziecie leżeć z zamkniętymi oczami, ja będę chodzić cicho po sali. Czasami podejdę blisko do każdego z was, a następnie odejdę. Ponieważ nic nie mówię, nie możecie mnie usłyszeć, spróbujcie więc wyczuć moją obecność. Gdy któreś z was poczuje, że się zbliżam, wtedy podniesie rękę. Gdy wyczuje, że się oddalam, opuści rękę na podłogę”.

Część druga (właściwa) Wprowadzenie w problem metodami aktywnymi:
• „Poczuj swoje serce” – prowadzący prosi, aby dzieci wykonały jego polecenie: „Stańcie spokojnie. Połóżcie rękę po lewej stronie klatki piersiowej. Czy czujecie swoje serce? Chciałabym wam pomóc, abyście poczuli je wyraźniej, dlatego trochę się poruszamy. Biegnijcie w miejscu, teraz róbcie przysiady, wykonajcie pajacyki (uczniowie wykonują każde ćwiczenie przez około 10 sekund). A teraz zatrzymajcie się. Połóżcie się na dywanie, na plecach i połóżcie rękę na sercu”.
Dzieci odpowiadają na pytania:
✓ Co czujecie?
✓ Czy serce jest nam potrzebne?
✓ Do czego służy?
Wniosek: serce jest narządem, dzięki któremu krew krąży w organizmie, ale też mówimy, że serce jest symbolem miłości.

Tekst – Sam McBratney Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham – fragmenty:
Kiedy przyszła pora na sen,
Mały Brązowy Zajączek
chwycił Dużego za bardzo
długie uszy.

Chciał, żeby Duży Brązowy Zając
usłyszał każde jego słowo.
– Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham – powiedział.
– I pewnie nigdy się tego nie dowiem – odparł Duży.

– Oooo tak – zawołał Mały Brązowy Zajączek i rozłożył ramiona
tak szeroko, jak tylko potrafił.

Duży Brązowy Zając miał jeszcze dłuższe ramiona.
– A ja kocham ciebie TAK bardzo – powiedział.
„Hm, to naprawdę bardzo” – pomyślał Mały. […]

– Kocham cię tak wysoko, jak skaczę! – roześmiał się Mały Brązowy Zajączek,
podskakując jak piłka.

– I ja ciebie kocham cię tak wysoko, jak skaczę – rzekł z uśmiechem Duży Brązowy Zając i podskoczył tak wysoko, że aż dotknął uszami gałęzi.
„To dopiero był skok – pomyślał Mały Brązowy Zajączek.
– Też chciałbym tak skakać”. […]

– Kocham cię jak stąd do księżyca – wyszeptał i zamknął oczy.
– Ach, to daleko – przyznał Duży.
– To bardzo, ale bardzo daleko.

Duży Brązowy Zając ułożył Małego na posłaniu z liści. Pochylił się nad nim i pocałował go na dobranoc.
Potem położył się bardzo blisko, tuż obok, i wyszeptał z uśmiechem:
– A ja ciebie kocham jak stąd do księżyca…
… I Z POWROTEM.

Przepracowanie problemu zawartego w tekście metodami aktywnymi:
Rozmowa kierowana:
✓ Co Mały Brązowy Zajączek chciał powiedzieć Dużemu Brązowemu Zającowi?
✓ W jaki sposób Mały Zajączek chciał pokazać Dużemu, że go kocha?
✓ Jak bardzo Mały Brązowy Zajączek kochał Dużego Brązowego Zająca?
✓ Czasami brakuje nam słów, żeby pokazać, co czujemy, w jaki inny sposób można okazać, że kogoś kochamy? W jaki sposób Mały Króliczek mógłby jeszcze okazać swoją miłość Dużemu Królikowi?

• „MIŁOŚĆ” – Co to jest miłość? Jak można ją opisać? – metoda słoneczko – uczniowie zapisują wszystkie skojarzenia w sercu narysowanym na czerwonym kartonie przypiętym do tablicy.

Rozmowa:
✓ Czy Miłość da się zmierzyć?
✓ Co to znaczy, że się kogoś kocha?
✓ Czy łatwo jest mówić o uczuciach, o tym, że kogoś kochamy?
✓ Kogo możemy darzyć miłością?
✓ Czy miłość jest nam potrzebna?

• „Relaksacja” – bujanie dzieci w kocu (każde dziecko po kolei kładzie się na rozłożonym kocu i jest kołysane – pozostałe dzieci trzymają koc za krawędzie przy pomocy osób dorosłych).

• „Drzewko miłości” – praca plastyczna – dzieci odrysowują swoją dłoń powyżej nadgarstka na kartce w brązowym kolorze. Poniżej dłoni dorysowują długi pasek, tak by po wycięciu całości i sklejeniu paska ustawić powstałe drzewko jako ozdobę. Następnie uczniowie wycinają kolorowe serca różnej wielkości i przyklejają do wyciętego drzewka. Wykonane prace zostaną zaprezentowane w bibliotece.

Podsumowanie – przekaz prowadzącego zajęcia, że każdy, dorosły czy dziecko, potrzebuje miłości, wiedzieć, że ktoś nas kocha, razem z naszymi wadami i zaletami, takimi, jacy jesteśmy, a także, że warto okazywać miłość, mówić bliskim, że ich kochamy lub na inne sposoby.

Ewaluacja – dzieci na zakończenie rysują na arkuszu papieru buźki odpowiadające ich nastrojowi.

SCENARIUSZ NR 6

Temat: Wstydzę się ...

Cele: akceptacja siebie, rozpoznawanie emocji, uświadomienie prawa do odczuwania wstydu, integracja grupy
Uczestnicy: uczniowie szkoły podstawowej (8-10 lat) wraz z wychowawcą, klasy liczące do 20. osób
Czas trwania: 60-80 minut
Warunki: sala biblioteczna
Metody i techniki: rozmowa, burza mózgów, zajęcia plastyczne, relaksacja, pantomima
Formy: w grupach, zbiorowa
Środki: książka Kret sam na scenie, chustka do zawiązania na oczy, kostka do gry z materiału, arkusz papieru, pisaki, chusta animacyjna, pudełka kartonowe różnej wielkości, bibuła, kolorowe bloki, gazety, papierowe rolki, pisaki, nożyczki, klej, taśmy samoprzylepne, płyta z piosenkami do tańca
Literatura: Nilsson U., Erikssin E. Kret sam na scenie, przekł. ze szwedz. A. Szmit, Gdańsk 2013, s. 6-8, s. 13, s. 17-18, s. 20-28.

Przebieg zajęć:

Część pierwsza (wstępna) Zabawy integracyjne:
• „Lustro” – zabawa ruchowa. Dzieci dobierają się w pary i stają naprzeciw siebie. Jedno z nich wykonuje określone gesty całym ciałem lub mimiką twarzy, a drugie je naśladuje. Po kilku minutach następuje zamiana miejsc. Zabawy twórcze:
• „Potrafię zrobić...” – prowadzący rzuca kostką do gry, a dzieci dotykają podłogi tyloma częściami ciała, ile wypadnie oczek na kostce.

Część druga (właściwa) Tekst – Ulf Nilsson, Eva Erikssin E. Kret sam na scenie – fragment historii:
Nie chciałem występować na dużych uroczystościach. Miałem sześć lat i chodziłem do szkoły. Z okazji święta wiosny organizowaliśmy przedstawienie. Na prawdziwej scenie z najprawdziwszymi reflektorami. Powiedziałem pani, że nie dam rady.
– Mam pomysł! – odparła. – Będziesz siedzieć obok sceny, na koniec wyjdziesz i pożegnasz wszystkich. To wystarczy.
Tylko parę ostatnich słów, a potem kawa, tort i do domu. Ale jaki mam mieć na sobie kostium? Do wyboru zostało tylko przebranie kreta.
Ćwiczyliśmy każdego dnia. Wszyscy śpiewali. Gdy przedstawienie się kończyło, miałem wyjść na środek i powiedzieć: „To była wesoła piosenka, ale to już koniec”.
Pewnego dnia, pod koniec próby, dopadła mnie straszna nieśmiałość. [...]
Wieczorem nie mogłem zasnąć. Myślałem o przedstawieniu. Mam wystąpić sam na scenie, mówić GŁOŚNO, a przede mną sala pełna rodziców. Wszystko wydawało się straszne, ręce miałem mokre od potu. A jeśli zapomnę, co miałem powiedzieć? Zapowiada się prawdziwa katastrofa!
Może będę tylko stał się i jąkał? A publiczność zacznie zacznie rzucać we mnie tortami? Może zamkną szkołę? Pani zostanie bez pracy. Nie dostanie pensji i będzie musiała szukać w śmietnikach pustych puszek, żeby sprzedać je do skupu, by mieć za co żyć? A ja – co się stanie ze mną?
Popędziłem do łóżka rodziców i położyłem się za plecami mamy.
Czy pozwoli mi jeszcze u siebie spać? Czy nie przestanie mnie lubić? Płakałem tak długo, aż zasnąłem.[...]
Scena była dzisiaj dużo większa. Stanąłem na brzegu. Jakbym patrzył w przepaść. Znalazłem się na krawędzi rozpaczy. Serce mi waliło, jak szalone. Kret sam na scenie.
Wybiła trzecia. Miałem stać w wyznaczonym miejscu koło kopca. Byłem kretem, który słucha wszystkich wiosennych piosenek i wychodzi spod ziemi na sam koniec.
Rodzice zajęli swoje miejsca. Sala pękała w szwach. Nie starczyło krzeseł. Z tyłu stała babcia, mama, tata i młodszy brat. Zewsząd dochodziły szepty i śmiechy. [...]
Zaczął się występ. Bardzo dobrze im szło. Śpiewali głośno i ładnie. Tupali nogami w odpowiednich momentach, machali rękami i się uśmiechali.
A co ze mną? Byłem tylko starym kretem, nieśmiało wychylałem się ze swojego kopca. Mamrotałem coś pod nosem. Co to ja miałem powiedzieć? Coś o piosence i o końcu? Nagle bardzo zachciało mi się siusiu. Wybiegłem z sali. Przepchnąłem się przez roześmianą publiczność.

Przepracowanie problemu zawartego w tekście metodami aktywnymi:
Rozmowa kierowana:
✓ Kto jest bohaterem książeczki Kret sam na scenie?
✓ Do czego się przygotowuje nasz bohater?
✓ Jak ma na imię?
✓ Nazwijmy go Krecikiem, od roli którą ma zagrać na przedstawieniu.
✓ Czego obawia się Krecik?
✓ Co takiego Krecik wyobrażał sobie przed czekającym go występem?
✓ Co czuł przed tym, jak miał wystąpić na scenie?

• „Sposoby na tremę Krecika” – burza mózgów – Pytanie skierowane do uczniów: Gdybyście chcieli pomóc Krecikowi w jego kłopocie, to co byście zrobili, co mu doradzili? – Na arkuszu papieru uczniowie wypisują sposoby na przegnanie niepokoju przed występem. Zostają zapisane wszystkie pomysły – zarówno bardzo konkretne i poważne, jak i te zwariowane, typu: trzeba podskoczyć wysoko i zawołać jabadabaduuuuu!
Wniosek: myślenie tylko o tym, że nam coś się nie uda, powoduje, że boimy się coraz bardziej, jak w przypadku Krecika, trzeba znaleźć własny sposób na tremę, najlepszy dla nas.

Powrót do czytanej historii:
Na pewno tam nie wrócę. Nigdy w życiu! Zakopałem się w gąszczu płaszczy wiszących w szatni. Już zawsze będę kretem, który ukrywa się przed wszystkimi, pomyślałem.
„Kreciku!”, zawołał ktoś niespodziewanie, „Kreciku!”. Mój młodszy brat mnie szukał. Schowany za płaszczami siedziałem cicho. Nigdy nie wyjdę, nigdy na scenę, po wieczne czasy będę leżał sam w ciemności, pomyślałem.
„Wyjdź kreciku!”, powiedział brat. „Śmieszny kreciku!”.
Wyjrzałem. Śmiał się. „O, widzę nos krecika!”.
Usiadł koło mnie, złapał za rękę. Już nie było tak ciemno i samotnie być kretem. Kątem oka usłyszałem ostatnią wiosenną piosenkę. Młodszy brat zapewniał, że to ja śpiewam najładniej. „Jesteś najlepszy. Śpiewaj, śpiewaj!”, wykrzyknął. Powiedział też, że wyjdzie na scenę razem ze mną. Ze swoim dużym, dużym starszym bratem.
Spojrzałem na niego z zastanowieniem, odchrząknąłem.
Pomyślałem sobie, że to smutne ukrywać się tu między ubraniami, aż zniknie ostatni kawałek tortu… Czułem, że jeśli nie wystąpię, stracę coś na zawsze.
Młodszy brat pociągnął mnie za rękawicę. Byłem zły na siebie, że jestem taki nieśmiały. Zły, że jeśli teraz spanikuję, tyle mnie ominie. „Nie będę tchórzem!”, powiedziałem.
„Najlepszy na świecie! Wesołe CHRUM, zawołał brat, nacisnął mój brzuch i zaśmiał się; „CHRUM, CHRUM, zrób mi CHRUM”.
Wstałem. Ramię w ramię wróciliśmy na salę. Weszliśmy na scenę właśnie wtedy, kiedy ostatnia wiosenna piosenka się skończyła. Jeden młodszy brat. Jeden oszołomiony stary kret w dużych rękawicach. Było bardzo cicho. Podniosłem maskę i spojrzałem na publiczność. Ogarnął mnie dziwny spokój. Tak jakby prawdziwy potwór wypuścił mnie na wolność. Powiedziałem: „To była wesoła piosenka, ale to już koniec”. Z sali dobiegły oklaski.

Rozmowa:
✓ Kto pomógł Krecikowi?
✓ Do jakiego wniosku doszedł Krecik?
✓ Pamiętacie, że nasz bohater nie dostał w tej historii imienia. Nazwaliśmy go Krecikiem. Jak myślicie, dlaczego autor książki tak postąpił? Czy może celowo nie dał mu imienia? (tu skierowanie toku myśli dzieci, na to, że chłopiec nie ma imienia, może się pod tym kryć każda inna osoba, każdy z nas, może być w podobnej sytuacji i odczuwać podobne emocje).
• „Relaksacja” – dzieci dzielą się na dwie grupy. Dzieci z pierwszej grupy kładą się na dywanie na plecach, pozostali chwytają chustę animacyjną, unoszą ją do góry i chusta sama delikatnie opada na leżące dzieci. Po kilku razach następuje zamiana miejsc.
• „W Krainie Baśni” – zabawa pantomimiczna – dzieci dzielimy na cztery grupy, czyli cztery królestwa: Królestwo Wróżek, Królestwo Krasnoludków, Królestwo Smoków i Królestwo Piratów (przy mniejszej liczbie dzieci mogą być utworzone dwie grupy). Prowadzący czyta kolejno teksty dla poszczególnych grup, odwiedzając wszystkie królestwa, by przedstawić codzienne życie ich mieszkańców. Zadaniem dzieci jest przedstawienie za pomocą gestów czytanego tekstu. Uczniowie stają się jednocześnie aktorami i widzami.
• „Bajkowe Królestwa” – praca plastyczna – dzieci w powstałych wcześniej grupach z przygotowanych materiałów plastycznych (pudełka kartonowe różnej wielkości, bibuła, kolorowe bloki, gazety, papierowe rolki, pisaki, nożyczki, klej i taśmy samoprzylepne) budują zamki w swoich Krainach, po czym następuje ich prezentacja i tańce przy muzyce.
Na zakończenie wszyscy ustawiają się do wspólnego pamiątkowego zdjęcia.

Podsumowanie – przekaz prowadzącego, że czasami tak jest, że się czegoś obawiamy, wstydzimy, podobnie jak nasz dzisiejszy bohater książeczki, Krecik, i to jest zupełnie naturalne, gdy robimy coś nowego, czego do tej pory nie próbowaliśmy, zdarza się to również dorosłym. Ważne jednak jest, aby zrozumieć, co nas tak niepokoi i znaleźć swój własny sposób na nasze obawy.

Ewaluacja – dzieci na zakończenie rysują na arkuszu papieru buźki odpowiadające ich nastrojowi.

                                                              

"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska