Łukasz Kluza
Mediateka
Miejska Biblioteka Publiczna w Prudniku


„A to miej na pilnej pieczy, abyś czytał, kiedy tylko możesz”


Tytuł, którym opatrzyłem niniejszy artykuł, może wydawać się zaskakujący. Lecz czy nie kryje się w tych słowach jakże współczesna prawda, choć wypowiedziana przez szesnastowiecznego polskiego poetę i prozaika Mikołaja Reja? Towarzyszące Nam od ponad roku bardzo trudne, pandemiczne warunki odbijają się na każdej sferze życia codziennego. Widok ludzi otulonych maseczkami na ulicach, wszechobecne płyny dezynfekujące i jednorazowe rękawiczki, bijące po oczach plakaty z kolejnymi wytycznymi Ministerstwa Zdrowia to smutny element współczesności. Niemniej jednak i w takim szarym entourage’u można dostrzec światełko nadziei i symbol normalności. Jest nim oczywiście biblioteka.

Lockdown. Ten termin stał się chyba już najczęściej w ostatnich miesiącach odmienianym słowem. Każdy z Nas doskonale wie, co oznacza, zarówno w sensie słownikowym, jak i rzeczywistym. Niestety dotyka także sfery działalności kulturalnej, do której oczywiście należy funkcjonowanie bibliotek. Godnym zauważenia jest fakt, iż szum informacyjny i niezrozumienie przekazywanych zaleceń często wpływają niekorzystnie na działalność bibliotek. O tym słów kilka na przykładzie Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Prudniku.

Od marca 2020 roku prudnicka Biblioteka, jak wszystkie inne w kraju, została podporządkowana kolejnym rządowym obostrzeniom, zaleceniom i rekomendacjom. Przechodziliśmy przez wszystkie ich etapy, od całkowitego zamknięcia dla Czytelników, poprzez otwarcie w reżimie sanitarnym, skończywszy na obsłudze „wypożyczania na telefon”. Warto dodać, iż z początkiem maja 2020 roku jako jedna z pierwszych bibliotek na Opolszczyźnie, zaraz po otrzymaniu zielonego światła ze strony rządu, otworzyliśmy swoje drzwi dla zgłodniałych dostępu do książek i audiobooków Czytelników. Pomimo utrudnień, które były związane z ograniczonym dostępem do półek oraz wprowadzonymi przez kierownictwo limitami osób, prudniczanie tłumnie przybywali do Biblioteki. Wyraz temu mogą dać statystyki, które pokazują, że w okresie od maja do grudnia 2020 roku sama tylko Wypożyczalnia dla dorosłych zanotowała liczbę wypożyczeń na poziomie 27 908 (!). Należy wziąć także pod uwagę, iż w rzeczonym okresie decyzją rządu ponownie zostaliśmy zamknięci (co prawda na krótszy czas niż przy pierwszym lockdownie). W analogicznym okresie roku 2019 Wypożyczalnia notowała liczbę wypożyczeń na poziomie 30 916. Uznać należy, że spadek wypożyczeń, biorąc pod uwagę sytuację pandemiczną, nie jest duży. Czym można to wytłumaczyć? Po pierwsze przyzwyczajeniem mieszkańców gminy i powiatu prudnickiego do działalności Biblioteki, po drugie poczuciem „normalności” – gdy wszystko wkoło zostaje zamknięte, działająca Biblioteka staje się symbolem dawnych, dobrych, przedpandemicznych czasów. Po trzecie zaś, i chyba najważniejsze, nawyk gromadzenia zapasów na czas zamknięcia, także tych książkowych czy audiobookowych, wytworzony w ludzkich umysłach przez wiszącą w powietrzu zarazę.

Należy jednak poświęcić chwilę na opisanie niekorzystnej dla działalności bibliotek sytuacji, w której niezrozumiały przekaz bardzo mocno się na niej odbija. W kolejnych komunikatach rządzących słyszymy o zamykaniu instytucji kultury, bez sprecyzowania, o jaki rodzaj ich działalności chodzi. W przypadku Prudnika po kolejnych wydanych obostrzeniach swą działalność stacjonarną zawiesiły Ośrodek Kultury, ASiP i Muzeum. Niemniej jednak warto zwrócić uwagę, iż Biblioteka świadczyła swoje usługi, kiedy tylko było to dopuszczalne. Była czynna, choć ze zmienionymi godzinami, reżimem sanitarnym, ograniczeniami w liczbie przebywających w pomieszczeniach Czytelników. Z pełną świadomością mogę zaryzykować stwierdzenie, że w obrębie powiatu prudnickiego byliśmy jedyną instytucją, która starała się być otwarta dla Użytkowników (oczywiście kiedy tylko miała takie możliwości). Jako pierwsi przenieśliśmy także swoją działalność edukacyjną do Internetu, tworząc interesujące projekty on-line. Jakże ciekawie to brzmi, gdy pomyślimy, że Historyczne Eksploracje, sztandarowy cykl on-line, 1 kwietnia 2021 roku będzie obchodził swoje pierwsze urodziny.

W dalszym ciągu jesteśmy otwarci, lecz nikt nie daje gwarancji, że, kiedy będziecie Państwo czytać te słowa na łamach „Bibliotekarza Opolskiego”, taki stan rzeczy będzie nadal aktualny. Niezmienne jest jedno – pomimo kolejnych odmian słowa „lockdown” bibliotekarze z Prudnika nieustannie będą starali się, aby dostęp do Naszych zbiorów był możliwy. Cytując przytoczonego w tytule klasyka, musimy wszyscy mieć w swojej pieczy, aby czytać, kiedy tylko możemy.

                                                              

"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska