Natalia Laska
Miejska Biblioteka Publiczna w Kędzierzynie-Koźlu
studnia@mbpkk.pl


Social media jako aktualne narzędzie promujące czytelnictwo


Początki popularności mediów społecznościowych w Polsce datują się na okolice roku 2000. Fotka.pl, LinkedIn, Gadu-Gadu, Nasza Klasa, Skype, różnego rodzaju blogi, Snapchat, aż wreszcie Facebook, Instagram, YouTube i Tik Tok – na dobre zadomowiły się w naszym życiu i niemal nie wyobrażamy sobie bez nich dnia. Są to łatwe narzędzia do obserwowania znajomych, a nawet rodziny. Mogą również służyć do promocji wydarzeń, informowania o nowościach wydawniczych, bibliotecznych, a także lepszej i szybszej komunikacji z czytelnikami. Najpierw przybliżę czytelnikom te „nowsze” z narzędzi do komunikacji i przedstawiania treści.

Facebook to amerykański serwis społecznościowy, który aktualnie jest numerem jeden wśród wszystkich social mediów. Messenger to komunikator stworzony przez Facebooka. Umożliwiają one łączenie ludzi, komunikację na poziomie światowym. Możemy tam stworzyć konta prywatne, firmowe, bloga, stronę, coś sprzedać lub kupić. Możemy tworzyć prywatne grupy, konferencje, spotkania, wydarzenia, relacjonować coś na żywo, a także założyć sklep.



Instagram to fotograficzny portal społecznościowy, który służy głównie do „chwalenia się” swoimi zdjęciami. Żeby przyciągnąć użytkownika, musimy wstawić ciekawą grafikę, dopiero później zwróci on uwagę na opis. Pod każdym wrzuconym materiałem umieszczamy tzw. hasztagi „#”, które pozwalają na sklasyfikowanie tego, czego dotyczy nasz post, pomagają one także w szybszym znalezieniu interesujących nas treści. Za pomocą Instagrama możemy również poprzez krótkie filmiki relacjonować, które nazywane są InstaStories, najważniejsze wydarzenia z naszego życia, a także zadawać widzom pytania za pomocą ankiet utworzonych w relacjach profilowych. Należy pamiętać jednak, że materiały wrzucone do relacji Instagrama i Facebooka są dostępne dla internautów jedynie przez 24 godziny.


YouTube to serwis służący do umieszczania, nadawania na żywo, oceniania i komentowania filmów. W przypadku tego portalu od użytkownika nie jest wymagana rejestracja konta, aby przeglądać wybrane treści, czy słuchać muzyki. Możemy włączyć tzw. „premierę” do filmu, podczas którego na bieżąco możemy odpowiadać na pytania zadawane przez widzów w komentarzach. W porównaniu do pozostałych platform do publikacji treści, YouTube cechuje się zdecydowanie lepszą jakością odbioru wrzuconych tam filmów.



Tik Tok to właściwie najświeższy ze wszystkich mediów społecznościowych (wcześniej pod nazwą Musical.ly). Jest to serwis do wrzucania bardzo krótkich filmików z własnym bądź podłożonym dźwiękiem. Większość wrzucanych filmików ma charakter rozrywkowy i humorystyczny. Ostatnio jednak pojawia się coraz więcej treści edukacyjnych, historycznych i psychologicznych. Za pomocą TikToka najszybciej i najłatwiej możemy trafić do czytelników tak bardzo pożądanych przez wszystkich – młodzieży.


Pewnie teraz, Drogi Czytelniku, zadajesz sobie pytania: „po co mi to wszystko wiedzieć?”, „czy muszę znać je wszystkie?”. Kilka lat temu jedynym znanym na szerszą skalę wśród bibliotekarzy portalem społecznościowym do komunikacji z czytelnikami był Facebook, który wykorzystywany zazwyczaj był/jest do podstawowych elementów informacyjnych. Zeszłoroczna sytuacja jednak pokazała nam wszystkim, że całe życie z zewnątrz przeniosło się całkowicie do Internetu. Jeśli chcieliśmy się czymś pochwalić – pisaliśmy posta, jeśli chcieliśmy się z kimś umówić na spotkanie – pisaliśmy na czacie, jeśli chcieliśmy zobaczyć babcię czy mamę – dzwoniliśmy i rozmawialiśmy przez kamerkę. Dokładnie tak samo stało się z pokazywaniem działalności firm. Banery i reklamy stacjonarne czy papierowe straciły niemalże całkowicie na wartości. Największą miały te umieszczane w Internecie. Niektóre czasopisma całkowicie zaprzestały wydawania swoich papierowych wersji i postawiły tylko na wersję elektroniczną. Co zmieniło się w bibliotekach? Przecież książka papierowa była, jest i będzie. To prawda, ale by zachęcić czytelnika, a także zdobyć nowego, nie wystarczy tylko ubrać się rano, przyjść do pracy, poukładać nowości wydawnicze i ładnie się uśmiechać, kiedy stała czytelniczka poprosi nas o kolejny tom ulubionego harlekina. Tym razem biblioteki muszą na dobre zamieszkać w cyfrowych czeluściach świata. Jak to zrobić? Jak zaistnieć w sieci?

Miejska Biblioteka Publiczna w Kędzierzynie-Koźlu swoje internetowe początki również miała na Facebooku –> www.facebook.com/mbpkk/. Na początku ukazywały się tam jedynie zdjęcia nowości bibliotecznych i pojedyncze posty. Tutaj bardzo ważną rolę odegrała systematyczność. Dzięki temu, że regularnie o stałych porach zaczęły wychodzić różne posty i zdjęcia, nasz profil zaczęło obserwować coraz więcej osób. Nasz Facebook stał się swego rodzaju pamiętnikiem bibliotecznym, piszemy tutaj o wszystkich nowościach, wstawiamy informacje o ważnych dla nas i literatury świętach, chwalimy się osiągnięciami i zapraszamy na wszystkie spotkania autorskie czy warsztaty. Z czasem założyliśmy również Instagrama -> www.instagram.com/mbpkk/, który powoli rozwija swoje skrzydła. To tutaj wrzucamy relacje dotyczące bieżących wydarzeń i krótkie zapowiedzi szykujących się nowości książkowych i filmowych.



YouTube również był strzałem w 10! www.youtube.com/user/mbpkkozle Brak możliwości spotkań na żywo tylko zmotywował nas i podsunął znakomity pomysł. Wszystkie spotkania autorskie, ekoWakacje, ekoFerie, warsztaty dla dzieci, pogadanki, lekcje biblioteczne, Tydzień Bibliotek, Noc Bibliotek, Dni Literatury dla Dzieci i Młodzieży, na dobre znalazły swoje miejsce w sieci na naszych social mediach. Mimo aktualnych możliwości organizowania takich wydarzeń, my organizujemy je podwójnie: na żywo i w sieci. Dzięki temu stwarzamy więcej możliwości do uczestniczenia w organizowanych przedsięwzięciach osobom z niepełnosprawnościami czy po prostu tym zabieganym.



Wrzucone do sfery naszych mediów społecznościowych warsztaty i spotkania można obejrzeć w domu o dowolnej porze. Oprócz spotkań z Kingą Sawczuk, chłopakami z Urbex History, Karoliną Chmielowiecką i Moniką Staśkiewicz, Ewą Nowak, Romanem Husarskim, Michałem Cessanisem, Aretą Szpurą, Szczepanem Twardochem, Mariuszem Szczygłem czy Maciejem Siembiedą, znajdą Państwo mnóstwo warsztatów ekologicznych, DIY, lekcji bibliotecznych, pogadanek o ważnych dniach oraz o zagrożonych gatunkach.



Na TikToku -> www.tiktok.com/@mbpkk wprawdzie jesteśmy dopiero debiutantami i wypuściliśmy dopiero 2 filmy, ale już zyskały one kilka tysięcy wyświetleń!

Jak ogarnąć wszystkie profile, statystyki, jak zyskać nowych „followersów”?

Pierwsze i decydujące o losie każdego zdobywcy Internetu, arcyważne przykazanie każdego bibliotekarza od roku 2020 powinno brzmieć: „Nie wstydź się”! Dlaczego? Dla wielu z nas pokazanie swojej twarzy w Internecie to bariera nie do przeskoczenia. To całkowite wyjście poza naszą strefę komfortu. Nagle okazuje się, że wszyscy mamy problemy z akceptacją swojego wizerunku, że nasza twarz i głos są nie podobają się nam na filmach i zdjęciach. Zakładanie masek 24h/7, które miały i w dalszym ciągu mają chronić nas przed panującymi wirusami, w naszej psychice zadomowiły się jako zakrywanie nas samych. Zakrywanie twarzy, tego jak wyglądamy i udawanie kogoś innego. Wzorowanie się na sfotoszopowanych idealnych posturach i filmach z nienaganną mową i dykcją pogłębiły jedynie nasz brak pewności siebie. Staliśmy się wycofani i mniej społeczni, a przecież wypożyczenie pierwszej książki zaczyna się właśnie od ciepłego uśmiechu bibliotekarza i pytania „W czym mogę pomóc?”. Powróćmy do tego kim jesteśmy. Powróćmy do tego szerokiego od ucha do ucha DZIEŃ DOBRY i przestańmy się ukrywać. Nasi czytelnicy najbardziej uwielbiają rzeczy, w których dostrzegają znajome nazwisko i twarz.

Takie działania nie tylko dadzą satysfakcję, ale przyczynią się do zauważenia waszych bibliotek na skali krajowej!


MAŁE WYZWANIE DLA WSZYSTKICH!
Żeby udowodnić wszystkim, że mam rację, mam dla Was zadanie na najbliższy tydzień. Jeśli macie Facebooka biblioteki – brawo, połowa zadania za wami! Jeśli nie – wiesz, co masz zrobić! Następnie zróbcie 2 zdjęcia nowości bibliotecznych. Jedno, samych nowości na tle innych książek – KLASYK. Drugie zdjęcie zróbcie z bibliotekarzem z wypożyczalni, w miejscu, gdzie jest najwięcej czytelników, uśmiechającego się i trzymającego w rękach nowości oraz opublikujcie je w różnych dniach. Gwarantuję, że post wrzucony wraz z zdjęciem Pani Gabrysi, Asi, Joli, czy Pana Tomka, zyska o wiele cieplejszy i większy odbiór. Ludzie nas kojarzą, znają doskonale swoich bibliotekarzy i chętniej wybierają coś poleconego przez znaną osobę. A na nowych czytelników, których możemy zyskać, nic nie działa tak, jak widok szczerego i życzliwego uśmiechu.

Nie wstydźmy się. Jesteśmy animatorami kultury. Jesteśmy odpowiedzialni za poziom czytelnictwa w naszym kraju i to od nas zależy, czy ludzie będą chętniej wybierać biblioteki. Pokażmy się, pokażmy nas jako zwykłych ciepłych i otwartych ludzi, którzy mają takie same problemy jak ten zagubiony czytelnik na Facebooku, Instagramie czy TikToku. Opiszmy tam swoje przeżycia z dnia, recenzję ulubionych książek, wrzućmy zdjęcie z wnętrza biblioteki i nagrajmy film z dnia bibliotekarza. Sprawmy, że internauci zobaczą w nas swoich znajomych. Dotychczas bibliotekarze byli kojarzeni z czytaniem książek i historii pisanych przez innych. Doba Internetu to czas, żeby za pomocą filmów zdjęć i postów pisanych do drugiego człowieka napisać własną, biblioteczną historię.



                                                              

"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska