Łukasz Brudnik
Dział Instrukcyjno-Metodyczny WBP w Opolu


Opolcon 2021 – relacja


Po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 powrócił Opolcon – najważniejszy na Opolszczyźnie konwent fantastyki – organizowany przez Stowarzyszenie OKF Fenix we współpracy z Zespołem Szkół Elektrycznych oraz Zespołem Szkół Ekonomicznych. Impreza, która rozmachem wprawdzie nie dorównuje tym największym na czele z Polconem, Pyrkonem, czy Coperniconem, to jednak z każdym kolejnym rokiem umacnia coraz bardziej swoją pozycję na konwentowej mapie Polski, a jej wszechobecny pierwiastek lokalności sprzyja budowaniu relacji rodzinnych pomiędzy uczestnikami. Dlatego z dużymi nadziejami i nie mniejszymi obawami stanąłem 17 września w kolejce oczekującej na rozpoczęcie akredytacji. „Czy i tym razem organizatorzy sprostają – wcale nie małym – oczekiwaniom? Jak bardzo covid pokrzyżował im plany? Bo na pewno pokrzyżował, o czym świadczy choćby zerwanie z tradycją i przeniesiecie Opolconu z listopada” - zastanawiałem się obserwując coraz to większą kolejkę. I byłem chyba jedyną osobą w tej grupie mającą jakiekolwiek wątpliwości, gdyż wszyscy wokoło sprawiali wrażanie, jakby wirus żył wszędzie, tylko nie tutaj. Jedynie maseczki na twarzach sugerowały co innego.


Stanowisko Miejskiej Biblioteki Publicznej w Opolu

Muszę przyznać, że Opolcon nigdy wcześniej nie był tak baśniowy. Nie wiem, czy to zasługa pandemii i związana z nią izolacja obudziły wśród uczestników potrzebę szczególnego uczczenia możliwości spotkania się oraz wspólnej zabawy, niemniej prawie wszyscy przybyli przebrani za ulubione postacie ze świata książki, filmu lub komiksu. O ilości tych przebrań niech zaświadczy fakt, iż tacy jak ja, w swym codziennym, nudnym stroju stanowili zdecydowaną mniejszość.


Uczestnicy Opolconu

Nie zawiedli również organizatorzy przygotowując naprawdę interesujący program. Nie przypominam sobie, kiedy ostatni raz przeprowadziłem z samym sobą tyle wewnętrznych sporów dotyczących wyboru w czym uczestniczyć, a z czego zrezygnować. Już piątek, który zazwyczaj stanowi przystawkę przed daniem głównym – sobotą, rozpoczął się od mocnego uderzenia. Paweł Majka, uznany pisarz specjalizujący się w fantastyce, wygłosił w typowy dla siebie humorystyczny sposób wykład zatytułowany „Postapo jako narzędzie do zderzania wartości”, gdzie przekonywał, że literatura postapo nie porusza wyłącznie kwestii związanych z zagładą ludzkości, ale pozwala również zadawać pytania na przeróżne tematy, między innymi: jaki ustrój najbardziej nadaje się do odbudowy świata po kataklizmie - demokratyczny czy autorytatywny? Po wykładzie Pawła Majki Maciej Janocha przedstawił filozoficzne i socjologiczne aspekty gry Cyberpunk 2077.


Paweł Majka

Następne dni przyniosły dalsze atrakcje. Odbyły się panele dyskusyjne: „Przyszłość (w) scence fiction” i „Postapokalipsa niejedno ma imię”, w których udział brali też pisarze: Anna Hryczyszyn, Artur Olchowy oraz Marcin Rusnak. Artur Olchowy ponadto opowiedział o „Legendach w służbie opowieści”, czyli jak pisarze „kradną” do swoich książek motywy z legend. Po raz kolejny nie zawiódł Łukasz Sasuła. Tym razem w barwny sposób omówił historię pojedynków. Jacek Komuda przedstawił zaś materiały z planu filmowego oraz trailer powstającego serialu historycznego „Diabeł Łańcucki” opartego na jego powieści o tym samym tytule.


Artur Olchowy

Oprócz prelekcji na zainteresowanych czekały warsztaty z tańca balfolk, malowania figurek, w sesje RPG, pokaz fechtunku średniowiecznego, konkursy, gry, quizy i wiele innych. Ogromnym zainteresowaniem cieszyła się strefa gier retro, a przede wszystkim konkurs na najciekawszy cosplay.


Podczas malowania figurek


Konkurs Cosplay


Model czołgu wydrukowany przy pomocy drukarki 3D


Strefa gier retro

Nie mogło zabraknąć też Stowarzyszenia Teatru Tańca I Ruchu Z Ogniem „Mantikora”.W sobotni wieczór wyjątkowo w sali gimnastycznej, a nie na świeżym powietrzu artyści zaprezentowali spektakl świetlny oparty na filmie „Gwiezdne wojny”.


Występ teatru „Mantikora”

„Rozpalmy płomień wyobraźni!” to motto, które od pewnego czasu przyświeca Opolconowi. I chyba nie ma innych słów, które lepiej oddałyby atmosferę tegorocznej - już ósmej edycji - imprezy. Czy można do czegoś się przyczepić? Pewnie tak. Czy wszystko zagrało, tak jak powinno? Zapewne nie. Ale kto to będzie za rok pamiętał. Liczą się wyniesione wrażenia. A te są wyłącznie pozytywne. Drodzy Organizatorzy, znowu Wam się udało!

                                                              

"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska