dr Barbara Piątkowska
nauczyciel akademicki (do listopada 2019)
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Angelusa Silesiusa
w Wałbrzychu – Instytut Społeczno –Prawny


Biblioteka publiczna „jądrem miasta”


Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera
(Monteskiusz)

Miejscem intelektualnych i kulturalnych wyzwań, w którym każdy czytelnik może zaspokajać swoje potrzeby, jest bez wątpienia biblioteka. Stąd – to oczywiste – określenie „lecznica duszy”.

W bibliotece znajdziemy książki, czasopisma, rękopisy, starodruki, mapy, rysunki, grafiki, fotografie, pocztówki itp., dostępne również w wielu bibliotekach w wersji cyfrowej.

Poszukiwania prowadzące nas w świat książki mają swoje początki przed wiekami, kiedy wymyślono pierwsze litery.

Książka to magiczny świat, pełen malutkich znaków, które potrafią ożywić zmarłych, a żywym zapewnić życie wieczne. To niepojęte, fantastyczne i „ magiczne”, że dwadzieścia sześć liter w alfabecie da się złożyć na tyle sposobów, że zapełnią długie półki z książkami i zabiorą nas w świat, który nigdy się nie kończy. Wciąż rośnie i rozszerza się, dopóki na tej ziemi istnieć będą ludzie1.

Przyjemności wiele z książek mamy, zwłaszcza w czasach, gdy niektórzy stronią od nich, a potwierdza ten fakt obserwowany spadek poziomu kultury czytelniczej w środowisku szkolnym i domowym oraz statystyki odwiedzin i wypożyczeń. Ale … jest Internet, zatem jest czytanie online bez ryzyka zakażenia.

Znamy wiele sposobów, by wpaść w jakiś szczególny nastrój, by poprawić swoje samopoczucie np. imprezy sportowe, zabawy towarzyskie, TV, kino, gry komputerowe, a także flirty czy romanse. Konkurencja jest różnorodna, ale czytanie … czytanie ma wymiar magiczny – powie wierny czytelnik. Wierny czytelnik powie, że zgłębianie lektur to doświadczanie przygód i przyjemności. I poznawanie siebie samego.

Dlaczego czytamy?

Wśród zwolenników czytania książek można wyróżnić dwie orientacje, w zależności od powodu, który skłania ich do czytania. Jednych można określić jako tzw. „latających Holendrów” (obieżyświatów), bo chcąc wyjechać np. w daleką, nieznaną podróż, wykonać remont mieszkania albo poznać zabytki starożytnego świata, czytają powierzchownie jakieś informacje, komunikaty w Internecie, zajrzą do księgarni, biblioteki i w ten sposób uzupełniają swoją wiedzę płytko i szybko. I czują się spełnieni. Kropka. Drudzy – to prawdziwi miłośnicy literatury, obeznani z nowościami rynku wydawniczego, czytający dla przyjemności.

Co znaczy, że coś sprawia nam przyjemność? Czy to „coś” możemy określić jako balsam dla duszy, że daje ukojenie, spokój wewnętrzny, wyciszenie?

Miłośnikom literatury przyjemność sprawiają zarówno powieści przygodowe, jak i melancholijne wiersze, romanse, eseje, felietony i dramaty. Rozchwytują bestsellery. Jedni płaczą ukradkiem nad każdą historią, innych porywa intryga lub mroczna zagadka. A inni sami nie wiedzą, czego szukają, ale nie ustają w poszukiwaniu, by przeżyć coś wyjątkowego. Wielu z nas ceni sobie utwory napisane „lekko”, co nie znaczy, że kiepski jest temat czy waga poruszanych problemów. „Lekki” (tu: komunikatywny), napisany prostym, przystępnym językiem.

Czytanie dla przyjemności nie powinno być li tylko bezmyślnym kartkowaniem stron, marnowaniem czasu. Biorąc do ręki powieść, opracowanie historyczne czy jakiś traktat filozoficzny, miłośnik literatury się nie nudzi, bo jego wybór był świadomy. Francuski poeta i eseista Paul Valéry przekonywał, że warto czytać jedynie dzieło, które „stawia opór”, czyli wymaga od nas refleksji, skupienia, zaangażowania, empatii. Że tak jest – że przyjemność można pogodzić z wysiłkiem intelektualnym, że przeczytana książka to krok do zgłębiania, do rozwijania własnego stanu duchowego – sięgnijmy do dzieł wybitnych pisarzy.

Czytamy, gdy – jest nam źle, dokucza samotność, męczy zgiełk dnia codziennego. Czytamy nocą, w małym pokoiku, na poddaszu, w pociągu, autobusie, w parku, na wakacjach i w każdej wolnej chwili. Książka w ręku, dotknąć jej, to też swoista przyjemność (wrażenia estetyczne: kolorystyka, układ stron, oprawa, druk). Biorąc książkę do czytania zastanawiamy się nad jej fabułą, stylem, przesłaniem. Jeśli książka nas pochłania i nie możemy się od niej oderwać, to znaczy, że sprawia nam przyjemność.

Z książkami jest tak, jak z podróżami – jedni mają swoje ulubione, do których wciąż powracają, z kolei inni ciągle szukają czegoś nowego, gorączkowo poszukują w pośpiechu kolejne miejsca, zabytki, szlaki turystyczne, aby zobaczyć jak najwięcej, aby pochwalić się (!), bo dziś to jest cool.

I podobnie jest z lekturami. Nowości mają urok niespodzianki. Książki powinny prowokować/pobudzać do działania. Lektura jest/powinna być przyjemną podróżą w nieznane, odkrywaniem siebie i innych.

Trwające, od pewnego czasu, dyskusje, że:
(…) biblioteki mogą odstręczać ludzi, ponieważ za bardzo przypominają … biblioteki2

tracą prawomocność, bowiem współczesna formuła/przestrzeń bibliotek stwarza doskonałą płaszczyznę do rozwoju osobistego. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom – nie tylko – czytelników są miejscem dialogu i wielowymiarowych dyskusji, spotkań, wymiany doświadczeń ze społecznością lokalną, ponadto budują więzi międzyludzkie, które szczególnie dziś są mocno zachwiane (m.in. pandemia Covid-19). W bibliotece znajdziemy kameralne warunki do pracy i spokój i ciszę. Oferując różne formy aktywności – prelekcje, spotkania autorskie czytelnikami, koncerty, wystawy plastyczne, fotograficzne – stanowi centrum życia intelektualnego społeczności lokalnej.

Biblioteki, „jądro miasta”, dopełniają i łączą tradycję z nowoczesnością (tu: z przestrzenią wirtualną), a ich nieodzownym elementem dziś są komputery, dostęp do Internetu, zbiory tradycyjne i te internetowe, które dodatkowo usprawniają ofertę usług bibliotecznych. Użytkownik korzysta z nowych technologii, Internetu, sieci Wi-Fi, Facebooka, wirtualnych warsztatów itp. Należy podkreślić, że Internet jako narzędzie edukacji zdalnej umożliwia pracownikom biblioteki zamieszczanie na stronie WWW różne ważne informacje w tym – aktualności, poradniki, przewodniki, instrukcje.

Powróćmy ponownie do czytania książek i korzyści z nich płynących.

Czytanie uspokaja, poprawia pamięć, inspiruje, rozwija pamięć i myślenie, wzbogaca słownictwo, ponieważ stymuluje ono mózg do większej pracy. Czytanie jest źródłem wiedzy, a wiedza daje pewność siebie. Kto nie czyta, nie rozumie, czym jest miłość do czytania. Czytanie jest dobrym sposobem na pracę nad sobą (podobnie w sporcie). Wzmacnia wyobraźnię (kreatywność), a bez wyobraźni ludzie nie byliby w stanie tworzyć, wymyślać nowe projekty, wynalazki … generuje pomysły. Jest treningiem dla mózgu (podobnie w sporcie), kształtuje charakter (podobnie w sporcie).

***

Wspomniana powyżej Magiczna biblioteka Bibbi Bokken Josteina Gaardera i Klausa Hagerupa zaskakuje i formą, i treścią, wciąga i … uczy, bo to książka o książkach.

Przypomnijmy, że Jostein Gaarder jest autorem światowego bestsellera Świat Zofii, książki o oryginalnej, pełnej niespodzianek fabule. I również tutaj „wchodzimy” w świat owiany tajemnicą, poszukując najcenniejszych wartości w życiu człowieka. Prosta narracja, ciepło i pogodny klimat implikują do zadawania pytań i sensownych odpowiedzi … do refleksji. A na przykład: Tajemnica Bożego Narodzenia; Hej! Czy jest tu kto ?; Przepowiednia dżokera albo nowość – W sam raz. Krótka opowieść o prawie wszystkim … spełnią oczekiwania najbardziej wybrednego czytelnika.



W Magicznej bibliotece Bibbi Bokken wczytujemy się w urocze listy pisane przez ciekawskich, chłonnych wiedzy, nastolatków – kuzynostwo Berit i Nilsa, którzy nie ustają w zadawaniu sobie pytań typu – co to jest „bibliograf”, „inkunabuł” czy „biblion”. Gdzie znikają wszystkie książki? Czy istnieje książka, która nie została jeszcze napisana ? Pytają i próbują znaleźć odpowiedzi. Szukają tajemniczej książki i magicznej biblioteki, a poszukiwania te prowadzą ich w świat książek. Walorem tej opowieści jest styl pisania listów i odkrywanie wiedzy z zakresu bibliotekoznawstwa.



Podążając za tajemnicą, stopniowo doświadczamy niezwykłych emocji. Wiedza o książkach, bibliotekoznawstwie, historii i gatunkach literackich jest umiejętnie połączona z przygodą i intrygą. Napięcie i groza dodają dreszczyku emocji. Ponadto atutem tej powieści jest odwołanie do klasyków literatury – Hansa Christiana Andersena, Henrika Ibsena, Alana, Alexandra Milne’a. Ta interesująca i intrygująca forma z dydaktycznym przesłaniem na temat książek, biblioteki i ich historii – moim zdaniem – jest wspaniałą promocją czytania i czytelnictwa.

Zamiast zakończenia

Funkcjonujący stereotyp, że świat książek jest nudny, a biblioteka to najnudniejsze miejsce – czas zmienić. Profesjonalizm, kompetencje merytoryczne i organizacyjne oraz sprawne działanie na drodze bibliotekarz – użytkownik, przyciągają i są wizytówką każdej współczesnej biblioteki. I choć od pewnego czasu obserwujemy pewne zmiany w bibliotekach – to przesunięcie zarówno użytkownika, jak i biblioteki z jej usługami z przestrzeni fizycznej do przestrzeni elektronicznej, nic nie zmienia. Czytamy i czytać będziemy … w bibliotekach publicznych.


[1] J. Gaarder, K. Hagerup,1998, Magiczna biblioteka Bibbi Bokken, Wydawnictwo Jacek Santorski &Co, Warszawa, s.146.
[2] cyt. za:F. Furedi, 2008, Gdzie się podziali wszyscy intelektualiści? PIW, Warszawa, s. 102.

                                                              

"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska