Nr 3/2017 (LXI) ISSN 2083-7321




Małgorzata Pindera
Dział Udostępniania Zbiorów WBP w Opolu

Audiobooki z bibliotecznej kolekcji


Na początku jesieni – pory roku sprzyjającej refleksjom – zapraszam do sięgnięcia do klasyki. Proponuję klasykę filozofii – ponadczasowy, zaskakujący aktualnością tekst Marka Aureliusza "Rozmyślania" oraz klasykę kryminału - powieść Agathy Christie "Zabójstwo Rogera Ackroyda".

Rozmyślania
Marek Aureliusz
czas trwania 4 godz. 24 min
czyta Konrad Makowski

Marek Aureliusz urodził się w 121 roku w Rzymie. Młody Marek kształcił się w domu pod kierunkiem wybitnych nauczycieli (taki dzisiejszy home schooling). Uczył się gramatyki, retoryki, matematyki, moralności i przestrzegania zasad stoicyzmu. Grekę znał od dzieciństwa. W 145 roku ożenił się ze swoją kuzynką Faustyną. Urodziło się im trzynaścioro dzieci, lecz tylko pięcioro przeżyło ojca. Przełomowym momentem w życiu Marka Aureliusza było zwrócenie się w stronę stoicyzmu. W latach 161-180 piastował urząd cesarza rzymskiego. Mówił o sobie, że z zawodu jest cesarzem, a z zamiłowania filozofem. Marek Aureliusz zmarł podczas wojennej wyprawy w 180 roku w Vindibonie (dzisiejszy Wiedeń). „Filozoficzne podejście do spraw, przy których trzeba umieć powściągnąć emocje, postąpić racjonalnie i zachować zdrowy dystans uczyniły Marka Aureliusza jednym z najlepiej ocenianych rzymskich cesarzy”1. Na tronie pozostawił swojego syna, Kommodusa, który w przeciwieństwie do ojca zapisał się w historii jako tyran i szaleniec.

Marek Aureliusz - „filozof na tronie” swoje przekonania zebrał w traktacie zatytułowanym „Rozmyślania”. Autor tworzył ten pamiętnik dla samego siebie, nie myśląc o publikacji materiału. Swe myśli o świecie, życiu i człowieku zaczął spisywać już po objęciu władzy cesarskiej.
Sięgając po ten utwór zastanawiałam się, co współczesnemu człowiekowi ma do powiedzenia rzymski cesarz urodzony przed wiekami. Okazuje się, że bardzo wiele uniwersalnych i ponadczasowych prawd można odnaleźć w tych luźnych zapiskach filozofa.

„Niech cię myśl o całości życia nie trapi! Nie uprzytamniaj sobie, jakie cię i ile przykrości prawdopodobnie nawiedzi! Ale przy każdej przykrości, która cię spotyka, zadaj sobie pytanie: co w tym wypadku niemożliwe jest do zniesienia i przetrwania? (…) Następnie przypomnij sobie, że nie gnębi ciebie, ani przyszłość, ani przeszłość, ale zawsze teraźniejszość. A jej ciężar zmniejszy się, gdy ją w samej sobie zamkniesz, a umysł swój skarcisz, że nie ma siły zniesienia takiej oto drobnostki”2.

- Tak czytamy w jednej z ksiąg. W cytowanym fragmencie wybrzmiewa zachęca do życia „tu i teraz”, do maksymalnego zanurzenia się w teraźniejszości, skoncentrowania się na chwili obecnej, bez nadmiernego analizowania przeszłości i zbytniego wybiegania w przyszłość. Wszak wpływ mamy tylko na dzień dzisiejszy.

W innym miejscu trafiamy na fragment, który zachęca do dyscypliny wewnętrznej, pewnego rodzaju ascezy, pracowitości, sumiennego wypełniania obowiązków:

„Rankiem, gdy się niechętnie budzisz, pomyśl sobie: budzę się do trudu człowieka. Czyż więc czuć mam się niezadowolony, że idę do pracy, dla której się zrodziłem i zesłany zostałem na świat? Czym na tom stworzony, bym się wygrzewał, wylegując się w łóżku? Ale to przyjemniejsze. Czyż zrodziłeś się dla przyjemności? Czyż nie do trudu, nie do pracy?3”.

Brzmi to wszystko bardzo przystępnie, bardzo aktualnie. To ciekawe móc wyobrazić sobie, że człowiek żyjący w innych realiach historycznych i w innych okolicznościach doświadczał podobnych stanów, mierzył się z podobnymi sytuacjami, co my dziś – zabiegani ludzie w XXI wieku.

Zapraszam do zapoznania się z tekstem w formie audiobooka. Można w nim znaleźć „pocieszenie i odtrutkę na błahe, codzienne problemy”. Napisany przed wiekami tekst rzymskiego cesarza, zdecydowanie zaskoczył mnie swoją ponadczasowością. Urzekł uniwersalizmem. Przekonał, że echa filozofii stoickiej wybrzmiewają do dziś. Wyznawcy minimalizmu (i nie tylko oni) z całą pewnością odnajdą wiele cennych inspiracji w „Rozmyślaniach” Marka Aureliusza. Pamiętnik jest wciąż na nowo tłumaczony na wszystkie języki świata. Jest wiecznie żywy i aktualny.

Zabójstwo Rogera Ackroyda
Agatha Christie
czas trwania 4 godz.
Czyta Arkadiusz Baziak

Kolejna propozycja to audiobook "Zabójstwo Rogera Ackroyda" niekwestionowanej "królowej kryminału" - Agathy Christie.

Autorka przyszła na świat 15 września 1890 roku w Torquay (Anglia), zmarła 12 stycznia 1976 roku w Londynie. Oprócz powieści kryminalnych, które przynosiły jej największy rozgłos, pisała również powieści romantyczne (pod pseudonimem Mary Westmacott), sztuki, opowiadania, książki dla dzieci, a także utwory niefabularne.

„Zabójstwo Rogera Ackroyda” - to powieść detektywistyczna Agathy Christie wydana w 1926 roku. Książka zajmuje 49 miejsce na liście 100 książek XX wieku według dziennika „Le Monde”4 .

O przebiegu wydarzeń dowiadujemy się z relacji wiejskiego lekarza - Jamesa Shepparda, mieszkającego ze swoją siostrą Karoliną w King's Abbot. Akcja rozpoczyna się stwierdzeniem przez medyka zgonu starszej kobiety, pani Ferrars. Jakiś czas później lekarz zostaje zaproszony na obiad do zamożnego przyjaciela – Rogera Ackroyda. Kilka godzin po jego wizycie okazuje się, że Roger Ackroyd został zasztyletowany we własnym gabinecie. Policja wszczyna śledztwo. Do akcji wkracza niezawodny belgijski detektyw Hercules Poirot (postać z wielu kryminałów Agathy Christie, pojawiająca się po raz pierwszy w powieści „Tajemnicza historia w Styles”). Detektyw wyznacza do pomocy w roli asystenta Jamesa Shepparda.

Liczba potencjalnych morderców jest spora. Czy zabójcą jest pokojówka, emerytowany major, tajemniczy nieznajomy, a może przybrany syn Ackroyda?

Wszyscy są podejrzani, każdy skrywa jakąś tajemnicę. Motywów zbrodni też wydaje się być wiele: szantaż, uzależnienie od narkotyków, potajemnie zawarte małżeństwo – to tylko niektóre z nich.

Zakończenie okazuje się zaskakujące. Hercules Poirot jest jak zwykle niezawodny. Dzięki precyzyjnej dedukcji, znajomości ludzkiej psychiki, umiejętności wyciągania wniosków z nielicznych poszlak i pozornie błahych przesłanek, udaje mu się rozwikłać trudną zagadkę. Żeby nie odbierać czytelnikowi przyjemności z lektury – nie padnie tu nazwisko mordercy. Wspomnę jedynie, że autorka za swą powieść i naruszenie w niej jednej z ówcześnie obowiązujących zasad pisania kryminałów, została (na krótko) wykluczona ze stowarzyszenia zrzeszającego autorów powieści detektywistycznych. Po opublikowaniu książki sława pisarki rosła błyskawicznie.

Powieść wymaga ponownej lektury, która da czytelnikowi szansę na odkrycie, w jaki sposób maskowane były działania mordercy.

Oprócz interesującej intrygi, niespodziewanych zwrotów akcji, w powieści Christie nie zabrakło odrobiny dystansu, humoru i ironii, które są znakami rozpoznawczymi jej twórczości. Zapraszam do lektury!



   



"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska