Nr 4/2017 (LXI) ISSN 2083-7321




Dagmara Kawoń-Noga
Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Opolu

Moja IFLA
z Katarzyną Kamińską z Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej w Opolu, superwizorką tegorocznego kongresu IFLA rozmawia Dagmara Kawoń-Noga


W dniach 17-25 sierpnia 2017r., polscy bibliotekarze mieli okazję wzięcia udziału w Światowym Kongresie Bibliotek i Informacji Międzynarodowej Federacji Bibliotekarskich Stowarzyszeń i Instytucji IFLA – International Federation of Library Associations and Institutions, który miał miejsce we Wrocławiu. Od chwili powstania tej organizacji, tj. od 1927, Polska gościła Kongresy IFLA dwukrotnie: w 1936 i w 1959 roku. Mówi się, że na jedno życie bibliotekarza, przypada jeden Kongres w jego kraju. Czyżby była to okazja, która nie powtórzy się w przeciągu kilku najbliższych dekad? A Ci, których to wydarzenie z jakich powodów ominęło, zmuszeni są podążać za Kongresem do odległych zakątków świata?

- Katarzyno, niedawno uczestniczyłaś w absolutnie wyjątkowym przedsięwzięciu – święcie światowego bibliotekarstwa, bo tak można chyba w skrócie określić Kongres IFLA. Jak do tego doszło?
- Po raz pierwszy o kongresie IFLA usłyszałam już na studiach bibliotekoznawczych. Czytałam artykuły o innowacyjnych projektach i trendach w światowym bibliotekarstwie, które były inspirowane działaniami osób związanych z IFLA. Dlatego kiedy dwa lata temu ogłoszono, że Kongres w 2017 roku obędzie się w Polsce, wiedziałam, że muszę wziąć w nim udział. Kiedy tylko na stronie internetowej Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich pojawił się formularz zgłoszeniowy, zgłosiłam swój akces do pracy w ramach wolontariatu. Był to więc taki pomysł na „służbowe wakacje”. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu na drugi dzień dostałam propozycję objęcia stanowiska superwizora odpowiedzialnego za grupę wolontariuszy w obrębie pracy związanej z mediami społecznymi.

- Kto mógł zostać wolontariuszem?
- Każda osoba, która chciała wziąć udział w kongresie musiała wypełnić formularz zgłoszeniowy, w którym opisywała siebie. Tzn.: czym się zajmuje, jakie ma doświadczenie w wolontariacie, jakie zna języki obce i po prostu dlaczego chce wziąć udział w tym wydarzeniu. Taki formularz był zamieszczony w listopadzie 2016 roku na stronie Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Na zgłoszenia czekano do końca marca 2017 roku, a o tym, czy się zostało zakwalifikowanym informowano w połowie kwietnia 2017 roku. Wolontariuszem mogła zostać osoba pełnoletnia. Mógł to być pracownik biblioteki, student, emeryt. Najistotniejszym wymogiem była umiejętność sprawnego posługiwania się językiem angielskim.

- Ilu wolontariuszy pracowało podczas tegorocznego Kongresu IFLA i czym się oni zajmowali?
- Ostatecznie zrekrutowano 300 wolontariuszy z ponad 30 krajów. Do ich zadań należało m.in.: wsparcie obsługi tłumaczy symultanicznych, dystrybucja materiałów konferencyjnych, obsługa punktów rejestracji uczestników, udzielanie informacji, wsparcie obsługi przestrzeni wystawienniczej, wsparcie dla mediów, w tym społecznościowych, obsługa punktów informacyjnych w Porcie Lotniczym Wrocław oraz wsparcie organizacyjne wizyt w bibliotekach. Wolontariusze byli zobowiązani uczestniczyć w szkoleniach oraz wykonywać powierzone zadania co najmniej w ciągu trzech dni, każdego dnia od czterech do sześciu godzin, w okresie od 18 do 25 sierpnia 2017r. Po odbyciu dyżuru mogli być na kongresie na zasadzie uczestnika. Każdy wolontariusz otrzymał komplet materiałów konferencyjnych, identyfikator, a po zakończeniu kongresu certyfikat uczestnictwa. Ciekawostką jest, że był to pierwszy kongres, na którym zespół wolontariuszy był międzynarodowy. Zawsze wolontariuszami były osoby z kraju, w którym kongres się odbywał. Tutaj koordynator wolontariuszy, Joanna Golczyk, która rok temu przyglądała się pracy wolontariuszy i ich superwizorów w Ohio w USA, podjęła się wyzwania zorganizowania grupy wolontariuszy z chętnych z całego świata.

- Udało się?
- Tak. Najliczniejszą grupę tworzyli rzecz jasna Polacy (160 osób). Ale świetnie nam się współpracowało z gośćmi z innych krajów, takich, jak m.in.: Botswana, Costa Rica, Egipt, Filipiny, Grecja, Iran, Jamajka, Japonia, Kanada, Kenia, Liban, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Nowa Zelandia, Sri Lanka, Wietnam. Szybko nawiązała się nić porozumienia między wolontariuszami, co zaowocowało pomysłem założenia profilu dla nich na Facebooku. Tam, przez cały czas trwania kongresu mieliśmy ze sobą kontakt, wymienialiśmy się myślami i zamieszczaliśmy zdjęcia. Spośród osób, które zgłosiły się do wolontariatu wybrano 13 superwizorów, którzy kierowali poszczególnymi zespołami. Mnie przydzielono Social Media Team.

- Czym dokładnie zajmował się Twój zespół?
- Praca zespołu polegała na przygotowywaniu materiału multimedialnego relacjonującego przebieg sesji, narad i spotkań oraz towarzyszących wydarzeń przez cały czas trwania Kongresu. Wolontariusze zostali podzieleni na zespoły fotografów i redaktorów. Jedna osoba zajmowała się tworzeniem krótkich filmów. Inna dokonywała przeglądu, selekcji i obróbki naszych zasobów multimedialnych. Pracowaliśmy w oparciu o podpisane licencje Uznanie autorstwa CC BY 4.0. Jako superwizor koordynowałam pracą zespołu, opracowywałam grafik dyżurów. Członkowie zespołu pracowali w trybie zmianowym: od 8.00 do 13.00 lub od 13.00 do 18.00. Harmonogram pracy zespołu opierał się o bardzo bogaty i różnorodny program Kongresu. Chodziło o przygotowanie relacji z możliwie jak największej ilości wydarzeń. Materiał multimedialny był opracowywany w specjalnie zabezpieczonym gabinecie social media room, tu dokonywał się również proces publikowania przygotowanych relacji fotograficznych, filmowych i pisemnych. Na bieżąco zasilano nimi stronę www.flickr.com/photos/ifla/album, a także Facebooka i Twittera. Właśnie tam można obejrzeć efekty naszej pracy.

- Jak wyglądał typowy dzień pracy superwizora na Kongresie IFLA?
- Moją najważniejszą rolą było koordynowanie pracy wolontariuszy. O tym, jak się do tego przygotować uczyłam się podczas kilku szkoleń, warsztatów i spotkań roboczych, które odbywały się z koordynatorką i wszystkimi superwizorami w Dolnośląskiej Bibliotece we Wrocławiu. W pracy ważna była bardzo dobra znajomość programu Kongresu, orientowanie się w ogólnej infrastrukturze, Kongres mieścił się w Hali Stulecia, to duży kompleks, trzeba było logistycznie podejść do organizacji grafiku dla każdego uczestnika zespołu. Istotna była dobra komunikacja między mną, a moimi koordynatorami i przedstawicielami IFLA, między mną, a zespołem oraz między mną, a innymi superwizorami i ich zespołami. Czasami wspomagaliśmy się nawzajem. Dyżury w kwaterze superwizorów trwały po 12 godzin. Codziennie meldowałam się o 7 rano. Zajęcie, którego się podjęłam było bardzo absorbujące, ale mam wrażenie, że poradziliśmy sobie świetnie.

- Czy praca w charakterze wolontariusza lub superwizora dawała jakieś szczególne korzyści?
- Tak. Poza tym, że dawała możliwość spotkania bibliotekarzy z całego świata, co jest wartością samą w sobie, to należy zauważyć, iż wolontariat zwalniał z opłaty konferencyjnej (liczonej w setkach euro). Z tego co się orientuję, wielu zgłosiło swój udział w Kongresie w charakterze wolontariuszy, właśnie dlatego, by móc uczestniczyć w sesjach i spotkaniach, tak jak zwykli uczestnicy/słuchacze. Osoby z mojego teamu również wykazywali dużą chęć do brania udziału w wykładach, warsztatach, wystawach i innych wydarzeniach. Ogólna organizacja wolontariatu umożliwia dzielenie obowiązków z przyjemnościami. Choć w tym przypadku, przyjemności te bezpośrednio związane są ze sprawami zawodowymi z szeroko pojętej branży bibliotekarskiej. Sama niestety nie wiele zobaczyłam, gdyż praca superwizora była bardzo absorbująca.

- Kongres IFLA to Global Libraries Voice - czyli przegląd najważniejszych wydarzeń dotyczących bibliotekarstwa. Co roku odbywa się w różnych zakątkach świata, ale zawsze jest frekwencyjnym sukcesem. Jak było tym razem?
- Do Wrocławia przyjechało w tym roku ponad 3000 uczestników i delegatów z ponad 120 krajów z wszystkich kontynentów. Podczas 240 sesji prezentowano wybitne osiągnięcia i projekty bibliotek i bibliotekarzy z całego świata z zakresu zarządzania wiedzą, informacji naukowej, popularyzacji czytelnictwa i literatury, ochrony i digitalizacji zasobów i wielu innych tematów. Spotkania robocze były okazją do wymiany myśli i doświadczeń, a także poznania opinii najwybitniejszych przedstawicieli światowego bibliotekarstwa. Cały program utrzymany był w duchu hasła przewodniego: „Biblioteki. Solidarność. Społeczeństwo”.

- Który punkt programu zwrócił Twoją szczególną uwagę?
- Największą imprezą była ceremonia otwarcia. Oficjalnego otwarcia Kongresu dokonała Donna Scheeder, prezydent IFLA. O nowym projekcie kreowania bibliotek, jako nowoczesnych instytucji kultury mówił Gerald Leitner, sekretarz generalny IFLA, który przedstawił kierunki działania organizacji, w tym nowy program Global Vision, którego hasłem jest „Together we create the future. Join us!”. Do bibliotekarzy - uczestników Kongresu skierowany był list prezydenta RP Andrzeja Dudy - w którym podkreślono szczególną rolę pracowników bibliotek w społeczeństwie informacyjnym, jako przewodników i doradców po niezliczonych zasobach. O służbie i profesjonalizmie bibliotekarzy mówił także prof. Piotr Gliński, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego, który nawiązał do własnych doświadczeń jako socjologa, naukowca, dla którego biblioteka była i będzie podstawowym źródłem wiedzy i inspiracji. W imieniu komitetu organizacyjnego głos zabrali: Rafał Dutkiewicz, prezydent miasta Wrocławia, Elżbieta Stefańczyk, przewodnicząca SBP, dr Tomasz Makowski dyrektor Biblioteki Narodowej. Na zakończenie części oficjalnej Richard Butterwick-Pawlikowski, prof. Kolegium Europejskiego wygłosił bardzo interesujący wykład: „Where Were you Going, Poland?”.

- Było więc bardzo oficjalnie…
- Oraz artystycznie. Podczas ceremonii otwarcia, po wystąpieniach VIP-ów, grupa teatralna EVEREST przedstawiła widowisko taneczno-muzyczne przedstawiające historię Wrocławia, od legendarnej osady Budorigum, do współczesnego Wrocławia, europejskiej stolicy kultury.

- Co cieszyło się dużym zainteresowaniem uczestników?
Bulwar Bibliotek i Sesja posterowa. Bulwar to miejsce, w którym promowano polskie bibliotekarstwo, biblioteki, i inne instytucje zajmujące się popularyzacją literatury, kultury czytania i wiedzy. Sesja była z kolei okazją do zaprezentowania różnych zadań, przedsięwzięć, projektów i idei, w formie obrazów, ilustracji, schematów, wykresów i opisów, realizowanych w bibliotekach i instytucjach kulturowych i oświatowych na całym świecie. Wielu emocji dostarczył konkurs na najlepszy plakat. Spośród prawie 200 propozycji, wygrał „Buggy Ride” prezentujący projekt jednej z malezyjskich bibliotek Raja Tun Uda Library, Shah Alam.

- Sesje, wykłady, odczyty, wystawy – program wypełniał czas od rana do wieczora…

-Kongres IFLA to nie tylko wykłady i warsztaty. To też spotkania i rozmowy z ludźmi z całego świata na temat nowoczesnego bibliotekarstwa, nowych technologii wspierających czytelnictwo, problemów z dostępem do wiedzy w różnych zakątkach świata. Punktem kulminacyjnym był Cultural Evening – impreza plenerowa dla wszystkich uczestników Kongresu z wyśmienitym jedzeniem, muzyką i zabawą do białego rana. Był pokaz fontanny multimedialnej Micro & Macro Cosmos, było wspólne odtańczenie poloneza na tysiąc par, koncert i silent disco lat 80. To jest jedno z moich ulubionych wspomnień, bo bawiłam się na nim znakomicie.

- Wszystko dobre, co się dobrze kończy…
Ceremonia zamknięcia to standardowo wspomnienia miłych, wspólnie spędzonych chwil, gratulacje skierowane do prelegentów i delegatów, podziękowania dla organizatorów, zaproszenie do uczestnictwa w kolejnym Kongresie oraz ogłoszenie wyboru kraju, który będzie organizatorem Kongresu za dwa lata.

- Przebieg ceremonii zamknięcia w Hali Stulecia różnił się od zwyczajowo przyjętego programu…
- Tak. Nieoczekiwanie nie wyłoniono kraju, który miałby zostać organizatorem Kongresu IFLA w roku 2019. Poza tym ceremonia przebiegała, jak należy. Wszystkich uczestników pożegnała ustępująca Prezydent IFLA Donna Scheeder, przekazując prezydenturę Glorii Perez Salmeron, która pełnić będzie tę funkcję do roku 2019. Osobiście najbardziej mnie urzekły gorące podziękowania przedstawicieli IFLA dla wolontariuszy. Reakcją na to był ogromny aplauz, który wybrzmiewa w mojej głowie do dzisiaj. Goście Kongresu zostali również zaproszeni do tzw. library visit. To specjalnie zorganizowany cykl wyjazdów studyjnych do różnego typu bibliotek w Krakowie, Opolu, Katowicach, Tychach, Bielsko-Białej, Jeleniej Górze i Bolesławcu.

- Żyjesz już kolejnym Kongresem IFLA?
- Dla mnie ta niesamowita przygoda ciągle trwa. Oglądam zdjęcia i często wspominam to wybitne wydarzenie, na którym miałam szczęście być jego małą częścią. Korzystając z okazji, chcę serdecznie podziękować wszystkim superwizorom i wolontariuszom, z którymi świetnie się pracowało. Szczególnie miło wspominam współpracę z przedstawicielami IFLA, byli wśród nich: Evgeni Hristov (Social Media Coordinator), Claire Worland (Communications Officer) i Rafał Kramza (Project Coordination Manager). Dziękuję za pomoc i wsparcie Joannie Golczyk (Volunteer Coordinator), Joannie Gil (bibliotekarce z Wrocławia), a także moim koleżankom z Opola Justynie Jurasz i tobie Dagmaro. A co do kolejnego Kongresu…w przyszłym roku impreza przenosi się do Kuala Lumpur w Malezji. Odbędzie się pod interesującym hasłem: Transform Libraries, Transform Societies. Byłoby cudownie – móc tam być!

- Dziękując za rozmowę, życzę tego Tobie i sobie.


Wolontariusze IFLA 2017 fot. Dagmara Kawoń-Noga


Ceremonia otwarcia Kongresu IFLA 2017 (od prawej Donna Scheeder – Prezydent IFLA 2015-2017, prof. Piotr Gliński – Wicepremier, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Gerald Leitner – IFLA Secretary General, Rafał Dutkiewicz – prezydent Wrocławia, dr Tomasz Makowski – Dyrektor Biblioteki Narodowej w Warszawie) fot. Dagmara Kawoń-Noga


Wolontariusze social media team w pracy fot. Dagmara Kawoń-Noga


Media na Kongresie IFLA 2017 fot. Dagmara Kawoń-Noga


„Flash mob” na Rynku we Wrocławiu fot. Dagmara Kawoń-Noga


Wyjątkowy plakat prezentowany podczas poster session w druku Braille`a fot. Dagmara Kawoń-Noga


   



"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska