Nr 1/2018 (LXII) ISSN 2083-7321




Magdalena Świetlicka
Miejska Biblioteka Publiczna w Brzegu

Relacja ze Światowego Kongresu Bibliotek i Informacji IFLA (World Library and Information Congress), 19-25 sierpnia 2017, Wrocław


3000 bibliotekarzy z prawie 130 krajów, około 200 wolontariuszy w czerwonych kamizelkach, kilkudziesięciu wystawców, prawie 250 sesji, wykładów i spotkań oraz wspaniała atmosfera. Tak w wielkim skrócie wyglądał najazd bibliotekarzy na Wrocław, czyli Kongres IFLA we Wrocławiu. Skala tego wydarzenia jest ogromna i robi niesamowite wrażenie. Spotkania odbywały się w trzech różnych budynkach zlokalizowanych w Parku Szczytnickim: Hali Stulecia, Wrocławskim Centrum Kongresowym oraz w budynku IASE. Pierwszy raz miałam okazję wziąć udział w tak dużej międzynarodowej konferencji. Opłata konferencyjna w wysokości 665 Euro (ok. 2800 zł) raczej nie jest na kieszeń przeciętnego polskiego bibliotekarza, ale dzięki stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego mogłam sobie pozwolić na udział w tym wydarzeniu.

19 sierpnia 2017 r., w pierwszym dniu Kongresu IFLA, po zarejestrowaniu się, odebraniu plecaka z materiałami konferencyjnymi oraz identyfikatora, uczestniczyłam jako obserwator w spotkaniu Sekcji Bibliotek Publicznych IFLA (Public Libraries Standing Committee). Była to znakomita okazja żeby przyjrzeć się pracy sekcji i zobaczyć „od kuchni” jak funkcjonują w IFLA różne komitety i grupy (których jest ponad 60!).

Naprzeciwko punktu rejestracji znajdował się tzw. Bulwar Bibliotek. Na roll-upach prezentowały się polskie biblioteki różnego typu oraz organizacje związane z bibliotekami (np. Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich, Labib czy Instytut Książki). Umieszczone w strategicznym punkcie plakaty spotkały się z dużym zainteresowaniem uczestników.

Rano 20 sierpnia uczestniczyłam w specjalnej sesji dla bibliotekarzy biorących udział w konferencji IFLA po raz pierwszy (Newcomers Session). Przedstawiono nam pokrótce czym jest IFLA jako organizacja oraz jak będzie wyglądał kongres (na co zwrócić uwagę, na jakie sesje szczególnie warto pójść). Uważam, że była to wartościowa sesja, która pomogła nam zorientować się w tym ogromie możliwości. O godzinie 10:30 rozpoczęła się oficjalna ceremonia otwierająca kongres. Po powitaniach, przemówieniach i inauguracyjnym wykładzie o historii Polski, obejrzeliśmy widowiskową sztukę teatralną pt. „Krótka historia Wrocławia”. Łączyła ona w sobie elementy tańca, muzyki, akrobacje i projekcje filmowe. Przedstawiała ważne momenty w historii miasta – od czasów najdawniejszych do współczesnych, kiedy to w 2016 roku Wrocław został Europejską Stolicą Kultury. Spektakl zrobił na mnie duże wrażenie. Słyszałam też wiele pozytywnych opinii od gości z zagranicy, którzy byli nim poruszeni.

Tego dnia grupa stypendystów z Polski wzięła udział w spotkaniu z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotrem Glińskim, które odbyło się w Muzeum Pana Tadeusza na wrocławskim Rynku. Po spotkaniu mieliśmy możliwość zwiedzania muzeum z przewodnikiem. Wspaniale łączy ono tradycję z nowoczesnością. Znajduje się w pięknie odrestaurowanej Kamienicy Pod Złotym Słońcem. Oprócz eksponatów z epoki, mamy tu także ciekawe wykorzystanie nowych interaktywnych technologii, takich jak gry czy prezentacje multimedialne. Nie sposób się tam nudzić. Polecam wszystkim odwiedzającym Wrocław.

Jak już wspominałam, program konferencji był bardzo bogaty. Oprócz głównego programu były też sesje specjalne np. ceremonia otwarcia i zamknięcia, tzw. sesje prezydenckie, sesje posterowe, wieczór kulturalny. Były też Business Meetings czyli robocze spotkania członków grup i komitetów IFLA, a także sesje w Pawilonie Expo/Tech Lab dotyczące nowych technologii w bibliotekach (e-booki, digitalizacja, roboty i nauka programowania w bibliotece, Virtual Reality, Augmented Reality). Niektóre sesje odbywały się poza Halą Stulecia (Off-site Sessions), w różnych punktach Wrocławia np. w Muzeum Architektury, Bibliotece Uniwersytetu Wrocławskiego czy w Dolnośląskiej Szkole Wyższej. Były też spotkania zorganizowane przez OCLC dla użytkowników klasyfikacji dziesiętnej Dewey’a oraz dla użytkowników Uniwersalnej Klasyfikacji Dziesiętnej (zorganizowane przez UDC Consortium), a także wiele nieformalnych spotkań, o których informowano na facebooku czy na tablicy ogłoszeń przy punkcie rejestracji.

W Hali Stulecia swoje stoiska miały firmy oferujące sprzęt i usługi dla bibliotek (wydawnictwa, oprogramowanie, sprzęt do digitalizacji itp.), a także inne organizacje czy stowarzyszenia bibliotekarskie. W części wystawowej prezentowane były też plakaty (czyli postery), które w graficznej formie przedstawiały różne bibliotekarskie zagadnienia oraz projekty. W poniedziałek i wtorek od 12:00 do 14:00 odbywały się sesje posterowe. Autorzy plakatów byli wtedy dostępni dla zwiedzających, odpowiadali na ich pytania, udzielali dodatkowych informacji, a czasem też rozdawali ulotki czy gadżety (np. zakładki). Największe wrażenie zrobiły na mnie plakaty ze Szwecji i z Turcji. Pierwszy dotyczył wakacyjnego programu Sommarboken, mającego zachęcić dzieci do czytania1. Drugi- Woman Read, był skierowany do kobiet mieszkających na przedmieściach Nilufer2. Kobiety z tej grupy w większości nie pracują ani nie mają wykształcenia. Projekt biblioteki publicznej miał je zachęcić do czytania, wymiany doświadczeń, wyjścia z domu. Oba plakaty były też ciekawe pod względem estetycznym. Zainteresował mnie także letni obóz szkoleniowy dla bibliotekarzy organizowany przez niemieckie stowarzyszenie bibliotek, prezentowany na jednym z posterów.

Podczas kongresu uczestniczyłam w wielu sesjach i spotkaniach. Chociaż czasami trudno było się zdecydować, co wybrać z tak bogatego programu (wiele sesji odbywało się jednocześnie), starałam się maksymalnie wykorzystać ten czas. Przedstawię tu tylko kilka najciekawszych, według mnie, wystąpień. Pierwsze z nich, to prezentacja Raymonda Puna z biblioteki Uniwersytetu Stanowego Fresno w USA, która dotyczyła metod ewaluacji usług bibliotecznych. Przedstawił on m.in. takie metody jak zaczerpnięte z badań etnograficznych photovoice czy etnomapping. Myślę, że można je z powodzeniem wykorzystać także w bibliotekach publicznych. Interesująca była sesja na temat edukacji informacyjnej oraz tworzenia kultury czytelniczej, szczególnie przykłady z Holandii i Finlandii. Bibliotekarze z holenderskiej Biblioteki Narodowej mówili m.in. o projekcie „Score a Book!”. Jest to program promujący czytanie wśród dzieci i młodzieży podczas którego piłkarze pierwszoligowych klubów holenderskich współpracują ze szkołami i zachęcają dzieci do czytania. Skupiono się w nim głównie na chłopcach, ponieważ to oni przeważnie nie przepadają za czytaniem, a lubią piłkę nożną. Projekt biblioteki w Vantaa (Finlandia) to warsztaty interaktywnych opowiadań inspirowanych mangą japońską, skierowane do młodzieży. Jest to gatunek literatury internetowej stanowiący połączenie komiksu, opowiadania i gry komputerowej. Mają one na celu rozwijanie różnego rodzaju umiejętności u uczestników (cyfrowe, analitycznego myślenia, krytycznego czytania). Przy tworzeniu tych opowieści korzystano z darmowych programów typu open source, takich jak Renpy i Twinery. Tematem kolejnej sesji o której chcę wspomnieć był rozwój zawodowy i rozwijanie kompetencji samych bibliotekarzy. Przedstawiono różne strategie i programy profesjonalnego rozwoju m.in. narodową strategię wypracowaną przez Australijskie Stowarzyszenie Bibliotekarzy (ALIA), program opracowany przez bibliotekę publiczną w Chattanooga (USA) na własne potrzeby, czy program szkoleniowy stworzony i prowadzony przez pracowników biblioteki Uniwersytetu McMaster w Kanadzie (dla ich współpracowników, model peer-to-peer). Była mowa także o wytycznych IFLA dotyczących doskonalenia zawodowego bibliotekarzy (zasady i dobre praktyki)3.

Na wspomnienie zasługuje także wieczór kulturalny, czyli wypełniona atrakcjami impreza integracyjna. Było dużo dobrego jedzenia, koncert, pokaz polskich tańców ludowych, wspólne odtańczenie poloneza przez wszystkich obecnych, multimedialny pokaz fontann, silent disco i zabawa do samego rana.

Kongres zakończył się oficjalnie w czwartek 24 sierpnia 2017, ale uczestnicy nie rozjeżdżali się jeszcze do domów. Piątek był dniem przeznaczonym na wizyty w bibliotekach. Można było wybierać wśród tematycznych wycieczek lokalnych (po Wrocławiu) lub dalszych (za dodatkową opłatą), do bibliotek Dolnego i Górnego Śląska, a nawet Małopolski. Ja zapisałam się na wycieczkę po wybranych bibliotekach naukowych i akademickich Wrocławia. Odwiedziliśmy Bibliotekę Uniwersytetu Ekonomicznego, Ossolineum, Bibliotekę Politechniki Wrocławskiej oraz Bibliotekę Uniwersytetu Wrocławskiego. Oprócz Ossolineum, które mieści się w zabytkowym budynku, wszystkie odwiedzane biblioteki to duże nowoczesne gmachy. Mogliśmy zajrzeć do pomieszczeń na co dzień niedostępnych dla czytelników np. do magazynów, pracowni digitalizacyjnych czy pracowni konserwacji zbiorów. W Ossolineum mogliśmy podziwiać z bliska cenne starodruki. Na Politechnice Wrocławskiej duże wrażenie zrobiło na mnie Wrocławskie Centrum Sieciowo-Superkomputerowe i zainstalowane tam komputery dużej mocy, a także Laboratorium Tyfloinformatyczne.

Udział w Kongresie IFLA był dla mnie inspirującym doświadczeniem. Atmosfera była niesamowita, bardzo pozytywna. Wydarzenie zorganizowano z dużym rozmachem. Można było poczuć się częścią światowej „wspólnoty” bibliotekarzy. Przywiozłam z Wrocławia nowe (globalne) spojrzenie na wiele spraw bibliotekarskich, ciekawe pomysły i propozycje, nowe znajomości i mnóstwo wrażeń. Warto było przyjechać.


[1] Zob. library.ifla.org/1903/. Dostęp: 20.10.2017.
[2] Zob. library.ifla.org/1898/. Dostęp: 20.10.2017.
[3] Ich podsumowanie w formie plakatu (w języku polskim) można zobaczyć tu: www.ifla.org/files/assets/cpdwl/conference-documents/Posters2017/ifla-cpdwl-poster-polish-final.pdf. Cały tekst wytycznych (w języku angielskim) dostępny tutaj: www.ifla.org/files/assets/cpdwl/guidelines/ifla-guidelines-for-continuing-professional-development.pdf.


   



"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska