Nr 3/2018 (LXII) ISSN 2083-7321




Łukasz Brudnik
Dział Instrukcyjno-Metodyczny WBP w Opolu

Festiwal kryminału Wrocław – relacja z piątego dnia festiwalu


Piętnasta edycja Międzynarodowego Festiwalu Kryminału już za nami. Tradycyjnie organizatorzy zadbali by program obfitował w wiele interesujących atrakcji takich jak gra miejska, wykłady, czy spotkania autorskie. Dopisali również goście na czele z Borisem Akuninem i Arnaldurem Indriðasonem. Do nich bezsprzecznie należał piąty dzień festiwalu.

Pierwszy z czytelnikami spotkał się Boris Akunin. Rozmowę moderowali Irek Grin oraz Michał Nogaś. Na początku autor musiał odpowiedzieć na pytanie, dlaczego żyje na emigracji. Okazuje się, że to jego świadoma decyzja, wynikająca z panującej w Rosji atmosfery i polityki. Coś w nim pękło po aneksji Krymu przez Rosjan. Liczył, że społeczeństwo rosyjskie będzie temu przeciwne i stanowczo wyrazi swoje niezadowolenie, co nie nastąpiło. Następnie skomentował sytuację polityczną na świecie, m.in. w USA, Polsce, Turcji, a także na Węgrzech. To globalny proces, uważa, wynikający z poziomu kulturowego danego społeczeństwa. Ludzie zbudowali demokrację, ale teraz demokracja pokazuje ciemną stronę własnego oblicza.


Boris Akunin (fot. Ł. Brudnik)

Mimo kontrowersyjnych poglądów, Akunin w swoim kraju cieszy się dużą popularnością. Uważa, że jest to spowodowane hybrydowym podejściem państwa do cenzury. Władza stosuje ją tam, gdzie widzi strategiczny sens ograniczeń. W przypadku książek nikt nie dostrzega żadnego zagrożenia, dlatego panuje na tym polu duża swoboda.

W tym roku została wydana ostatnia część liczącego szesnaście tomów cyklu z Erastem Fandorinem. Autor przyznaje, że wychował się w kraju opartym na systemie gospodarki planowej, dlatego analogicznie postępując, od początku zamierzał napisać dokładnie tyle książek z Fandorinem w roli głównej. Teraz ma ochotę pisać coś zupełnie innego. Nie sądzi też, aby miał wrócić do kryminału. Znudził się nim. Jedyny wyjątek uczyniłby w przypadku otrzymania propozycji napisania scenariusza do serialu.

Zapytany o przyszłość literatury pięknej, Akunin stwierdził, iż widzi ją w samych jasnych kolorach. Czytanie przyrównał do filmu. Oglądając film, widzi się świat, bohaterów, czytając, kino ma się w sobie.

Kilka książek z cyklu z Erastem Fandorinem zostało zekranizowanych. Pisarz, poza przygotowaniem scenariusza, niewiele wtrącał się w proces ich powstawania. Film to praca innych twórców, mówi. Każdy pisarz chciałby, aby był on odzwierciedleniem jeden do jednego jego książki. Rozumie jednak ograniczenia i niemożność całkowitego przełożenia języka pisanego na filmowy.

Na koniec autor opowiedział trochę o powieści, nad którą aktualnie pracuje, zdradzając jednocześnie, że jej akcja rozgrywać będzie się we Wrocławiu.


Podpis Borisa Akunina

Podczas, gdy Boris Akunin rozdawał autografy licznie przybyłym fanom, odbywało się spotkanie z jedną z najlepszych polskich reporterek ostatnich lat, Justyną Kopińską. Laureatką między innymi Grand Press, Nagrody PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego czy European Press Prize (zwaną "europejskim Pulitzerem"). Prowadziła je Inga Iwasiów. W trakcie rozmowy panie opowiadały głównie o sytuacji kobiet w Polsce. Zastanawiały się, dlaczego za zbrodnie popełniane na kobietach są mniejsze kary, gdzie za gwałt sprawca rzadko trafia do więzienia. Z drugiej strony, dziwiły się jak osoby pokroju siostry Bernadetty, mogą bezkarnie przez lata krzywdzić innych ludzi. Starały się też odpowiedzieć na pytanie, co kobiety widzą w groźnych przestępcach, gdyż mimo udowodnionych im win, wiele chce się z nimi wiązać.


Justyna Kopińska (fot. Ł. Brudnik)

Następnie wykład na temat „Żółte niebezpieczeństwo” wygłosił Zbigniew Mikołejko. Rozważał, czy faktycznie Europa musi obawiać się krajów azjatyckich. Przedstawił również historię relacji między światem a państwami azjatyckimi (głównie orientalnymi) oraz kiedy po raz pierwszy użyto sformułowania „żółte niebezpieczeństwo”.

Po wystąpieniu Zbigniewa Mikołejko na scenie pojawił się ostatni gość tego dnia, Arnaldur Indriðason. Towarzyszyli mu tłumacz Jacek Godek (odpowiada za przekład z języka islandzkiego na polski wszystkich książek Indriðasona) oraz prowadzący Irek Grin i Marcin Świetlicki.

Spotkanie rozpoczęło się od pytań dotyczących powodzenia, jakim cieszy się na świecie Erlendur Sveinsson, bohater stworzony przez pisarza. To duże zaskoczenie, stwierdza autor, gdyż jest to postać przedstawiająca typowego Islandczyka z okresu po II Wojnie Światowej, kiedy kraj ten z biednego przemienił się w bogate państwo. Została ona wymyślona z myślą o islandzkich czytelnikach, ponieważ w przeciwnym wypadku Islandczycy mogliby w niego nie uwierzyć i nie traktować go poważnie.

Razem z Erlendurem w policji pracuje także Sigurdur Oli. Jest on przeciwieństwem Sveinssona. Brak mu współczucia dla przestępców oraz dla ich ofiar. Może to obraz współczesnego Islandczyka, podsumowuje opis Oliego Indriðason.

Autor w wolnej chwili uwielbia oglądać piłkę nożną, dlatego nie mogło zabraknąć pytań z tej dziedziny. Stanowczo zaprzeczył, aby na Mistrzostwa Świata w Rosji miałoby pojechać ponad 10% ludności zamieszkującej Islandię, albowiem ciężko o bilety na imprezę. Niemniej prawdą jest, iż dokładnie tyle osób pojechało w 2016 na trwające we Francji Mistrzostwa Europy.


Od lewej: Jacek Godek i Arnaldur Indriðason (fot. Ł. Brudnik)

Przystępując do pracy nad książką wie o czym chce napisać, lecz nigdy nie zna zakończenia tworzonej historii. Powstaje ono w trakcie pisania. Uwielbia, kiedy w trakcie wymyślania kolejnych scen pojawia się coś, co go zaskakuje. To nazywa twórczością.


Podpis Arnaldura Indriðasona oraz Jacka Godka

Spotkanie z Arnaldurem Indriðasonem zakończyło otwartą część programu. Po niej nastąpiła uroczysta gala wręczenia Nagrody Wielkiego Kalibru, która w tym roku została przyznana Ryszardowi Ćwirlejowi za kryminał „Tylko umarli wiedzą”. Ryszard Ćwirlej ponadto otrzymał Nagrodę Czytelników Wielkiego Kalibru. Nagroda Specjalna imienia Janiny Paradowskiej trafiła w ręce Anny Kańtoch za powieść „Wiara”. Honorową Nagrodę Wielkiego Kalibru za całokształt twórczości z kolei dostał Arnaldur Indriðason. Wręczył ją inny laureat tej nagrody (z 2005), Boris Akunin.


   



"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska