Nr 1/2019 (LXIII) ISSN 2083-7321




Joanna Ćwiek
Miejska Biblioteka Publiczna w Głuchołazach

DKK w Głuchołazach


DKK działa w naszym mieście od 2007r., nieodmiennie łącząc ludzi, którzy lubią czytać, dyskutować na temat książek i czynnie uczestniczyć w wydarzeniach okołoliterackich i szerzej – kulturalnych – nie tylko w naszym mieście.

Regularnie jeździmy do Krakowa na Międzynarodowe Targi Książki, nieodmiennie korzystając przy okazji z możliwości odwiedzenia któregoś z tamtejszych teatrów. Organizujemy wyjazdy do Wrocławia, Opola czy pobliskiego Prudnika albo Nysy, by uczestniczyć w spotkaniach autorskich z autorami, których znamy i których chcemy poznać. Tak udało nam się posłuchać na żywo Agaty Tuszyńskiej, Wojciecha Orlińskiego, Wojciecha Kuczoka czy Elżbiety Dzikowskiej. Gdy pozwalają na to okoliczności, staramy się pogłębiać literackie doświadczenia. Na przykład oczekując spotkania z Joanną Bator, wybraliśmy się do Wałbrzycha śladami bohaterów jej książek.

Niewątpliwie przełomowym wydarzeniem dla naszego klubu, spotkaniem, które wzmocniło nas jako grupę, był Literacki Woodstock w 2016r. we Wrocławiu. Podczas tego zlotu DKK z całej Polski zobaczyliśmy, jak jest wielu jest ludzi czytających książki tak jak my, kipiąc po lekturze od emocji i myśli, którymi chcemy się dzielić. Podczas tego wydarzenia uczestniczyliśmy w spotkaniach z czołowymi polskimi pisarzami, jak również z wieloma gośćmi z zagranicy, ale też wymienialiśmy doświadczenia w ramach klubów i zacieśnialiśmy czytelnicze więzi. Wróciliśmy ubogaceni i jeszcze mocniej przekonani, że chcemy trwać przy formule DKK.

Na miejscu, w Głuchołazach, spotykamy się raz w miesiącu, a przyjętą przez nas formułą spotkania jest rozmowa na temat autora i jego książek innych niż omawiana – to celem zbudowania kontekstu – a następnie dyskusja na temat konkretnego tytułu, wybranego i przeczytanego zawczasu.

Rok 2018 był dla nas wyjątkowo intensywny.

W ramach tak zwanego „Babskiego Wieczoru”, organizowanego w Głuchołaskim Centrum Kultury, członkinie DKK przygotowały opowieści o swoich ulubionych pisarzach, prezentując multimedialnie twórczość Orhana Pamuka, Andrzeja Stasiuka, Vargasa Llosy, Herty Müller, Jana Grzegorczyka oraz Wiliama Whartona. Opowiadając o nich, uzasadniały, dlaczego określeni pisarze są dla nich ważni. Pracujący w naszej parafii ks. Jarosław Karpa wydał książeczkę „Boromeuszki w Głuchołazach”, co było dla naszego klubu okazją do prześledzenia historii Głuchołaz w oparciu o zgromadzone przez niego materiały i zdjęcia. Mieliśmy również okazję zorganizować spotkanie z Jakubem Małeckim, który na jeden wieczór przeniósł nas w świat ludzi pogubionych w życiu, odmiennych, ale szukających swojego miejsca, akceptacji i miłości. Pełne uroku spotkanie z młodym autorem tak pięknie piszącym i mówiącym o rodzinie oraz wzajemnych relacjach w dzisiejszym świecie zostawiło w nas niezatarte wrażenie. Inna, ale równie mocna jak „Dygot”, książka autora, która wstrząsnęła nami do głębi.

Nade wszystko klub to jednak ludzie. Mamy świadomość, że w naszym DKK są osoby bardzo uzdolnione, które rozwijają swoje pasje na różnych płaszczyznach i gdy tylko jest okazja, zachęcamy je, by robiły to także w ramach klubu. Wiemy, że Basia uwielbia malować, Jola tworzy piękne przedmioty z gliny, a Bronia tka gobeliny i pisze wiersze. Każda z tych form rozwoju cieszy, a ich efekty są zawsze mile widziane.


Spacer DKK po Głuchołazach

Wędrując po literackich światach, nie zapominamy także o tym realnym. W końcu jesteśmy klubem z Głuchołaz. Któregoś razu wspólnie przygotowaliśmy spacer ulicami miasta, przybliżając ciekawe historycznie miejsca. Spacer ów rozpoczęliśmy przy murach obronnych. Przechodząc obok Kościoła na Rynek, zatrzymaliśmy się przy lipie, by podziwiać nasze piękne kamieniczki, a następnie główną ulicą przeszliśmy na Skwer Kawalerów Orderu Uśmiechu. Stamtąd ulicą Jana Pawła II dotarliśmy do Amorka u podnóża góry Chrobrego, gdzie odczytaliśmy wiersze autorstwa naszej koleżanki Broni Czarny o tych właśnie miejscach, a spacer zakończyliśmy w kawiarni „Pod bukiem” na dobrej kawie z ciastem.

Gdy we wrześniu Kapituła Orderu Uśmiechu przyznała miastu tytuł MIASTO ORDERU UŚMIECHU, a Centrum Kultury otrzymało imię Kawalerów Orderu Uśmiechu, nasz klub włączył się w organizację tych dni. Uczestniczyliśmy w spotkaniach z Kapitułą, z Markiem Michalakiem na czele, i poprowadziliśmy spotkanie z Janiną Zgrzembską, córką Ireny Sendlerowej, dla dorosłych czytelników. To wzruszające wydarzenie również zapamiętamy na długo. Opowieść córki o matce, gdzie wzniosłe czyny mieszają się z szarą codziennością, splatała się z osobistą historią kobiety, która przez dłuższy czas nie wiedziała o wielkich czynach swojej mamy.


Spotkanie z Janiną Zgrzembską

Jakże innym od obchodów pięćdziesiątej rocznicy Orderu Uśmiechu – acz również niezwykle interesującym i pozostającym w pamięci – było spotkanie z Filipem Springerem, autorem m.in. książki „Miedzianka. Historia znikania” , który reporterskim i fotograficznym okiem przedstawia historię miasteczka koło Jeleniej Góry, które... zniknęło.

W regularnej pracy, co też warto przytoczyć, zachwycając się prozą, nie zapominamy o poezji. W stałym cyklu spotkań w listopadzie, prezentujemy swoich ulubionych poetów i wiersze, które pozostawiły w nas ślad.

Podsumowując, staramy się być jak idealna lista lektur na dany rok. Zróżnicowani w podejmowanych tematach, konkretni, rzeczowi, zaspokajający ciekawość świata i zawsze gotowi na nowe doznania. Czujemy, że z roku na rok idzie nam coraz lepiej, a fakt, że w konkursie „Opolskie DKK – Otwarta Strefa Czytelnika”, organizowanym przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną, zajęliśmy pierwsze miejsce, zdaje się to wrażenie potwierdzać. Tym bardziej czujemy się zmotywowani do dalszej pracy i podnoszenia sobie poprzeczki coraz wyżej i wyżej.


   



"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska