Nr 2/2019 (LXIII) ISSN 2083-7321




Łukasz Kluza
Mediateka w Bibliotece Publicznej w Prudniku


Nie tylko literatura,
czyli o czym rozmawiamy w Bibliotece?


Stwierdzenie, że współczesna biblioteka nie powinna się wyłącznie kojarzyć z książkami i ciszą, staje się już niejako hasłem przewodnim w moich publikacjach. Powtarzam to z uporem bibliotecznego maniaka, ponieważ bardzo uważnie obserwuję trendy wśród czytelników, a także pracowników bibliotek. Coraz większa liczba ludzi odwiedzających nasze placówki chce nie tylko skorzystać ze zbiorów, ale również zdobyć konkretne informacje, podyskutować na nierzadko skomplikowane tematy czy po prostu poszerzyć swoją wiedzę. Muszę przyznać, że kreatywność niektórych czytelników w zadawaniu pytań i poruszaniu pewnych zagadnień jest wielka i czasami zaskakująca. Ale nie dziwię się w najmniejszym stopniu, bowiem biblioteka to nie tylko miejsce z którego wypożyczamy książkę.

Kontrowersje wokół konfliktu chrześcijan i judeochrześcijan w I w. n.e., korzystanie z wybranych funkcji smartfona, książki, których nie wolno czytać, szeroko pojęta polityka, obsługiwanie Facebooka – to tylko wybrane tematy moich rozmów z Czytelnikami. Przekrój gatunkowy i problematyczny jest, jak widać, bardzo zróżnicowany. Początkowo zastanawiające było, dlaczego ludzie odwiedzający naszą bibliotekę z tak różnymi problemami i pytaniami, swoje kroki kierują do Mediateki. Rozwiązanie okazało się prozaicznie proste. Wykształcenie historyczne pomaga mi w odpowiadaniu na zagadnienia naukowe, z drugiej strony – gdzie indziej można uzyskać informacje o nowościach technologicznych, jeśli nie w Mediatece. Kolejne zadziwiające pytania ze strony Czytelników skłoniły mnie do samokształcenia – nie jesteśmy przecież omnibusami i nie na każde zapytanie potrafimy od razu udzielić satysfakcjonującej odpowiedzi. Aby sprostać oczekiwaniom i nie zawieść poszukujących, rozpocząłem intensywne zgłębianie różnego rodzaju problematyk – od skomplikowanych zagadnień historycznych, socjologicznych i politologicznych, po śledzenie nowości technologicznych i poznawanie funkcjonowania różnego rodzaju aplikacji, cyfrowych platform i urządzeń.

Czytelników wraz z ich interesującymi pytaniami możemy podzielić na dwie grupy. Pierwszą są uczniowie, którzy gromadnie przybywają na lekcje biblioteczne organizowane w Mediatece. Z opinii tych młodych ludzi oraz ich nauczycieli wynika, że są one pewnego rodzaju odskocznią od utartych, schematycznych lekcji szkolnych. Na naszych spotkaniach możemy bowiem poznać historię z innej perspektywy. Nie zarzucamy uczniów datami, wydarzeniami czy historycznymi postaciami, tylko pokazujemy, jak ważna była historia życia codziennego. Dlatego wśród poruszanych tematów (oczywiście tylko wybranych) są: tortury na przestrzeni dziejów, co wspólnego mają ze sobą Indeks Ksiąg Zakazanych i disneyowski film z 1938 roku pt. Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków, jak polityka oddziaływała na muzykę, o szarych czasach PRL-u i omiatającej ich propagandzie, itd. Tematyka lekcji w Mediatece jest oczywiście nakierowana na historię, występują w nich wątki literackie, ale nadrzędną sprawą jest innowacyjność i kreatywność w ich tworzeniu. Nie możemy zapraszać uczniów na „typowe” szkolne lekcje, ponieważ tym samym biblioteka – nie ma co ukrywać – będzie im się kojarzyła z nudą. Natomiast kiedy uczestniczą w zajęciach o niespotykanej na co dzień tematyce, z chęcią powracają i biorą aktywny udział w dyskusjach. Trzeba przyznać, że często potrafią zadać bardzo interesujące i skomplikowane pytania i sztuką jest sprostać ich oczekiwaniom, umiejętnie i w pełni udzielając na nie odpowiedzi. Przez kilka lat funkcjonowania lekcji bibliotecznych w Mediatece wśród prudnickich szkół i uczniów stało się normą, że sami mogą podać tematykę kolejnych spotkań – taką, która ich aktualnie interesuje. Tak też działo się na przykład w kontekście lekcji Co w Internecie jest za free?, na których pokazywaliśmy, jak bardzo należy uważać przy korzystaniu z różnego rodzaju stron i aplikacji internetowych.

Drugą, nie mniej wymagającą grupą przybywającą do biblioteki z ciekawymi pytaniami i tematami do rozmowy, są osoby starsze. Często, niejako zaszczepione duchem czasu, odwiedzają Mediatekę z problemami czysto technicznymi: jak działa ich nowy telefon, jak mogą zakupić i wgrać e-booka na czytnik, z jakich platform czytelniczych i w jaki sposób mogą korzystać. I tutaj pojawia się umiejętność rozmowy o sprawach technologicznych z wymagającym odbiorcą oraz przedstawienie rozwiązania jego problemu w jak najbardziej prosty i zrozumiały sposób. Nie jest tajemnicą, że bardzo często technologiczna nowomowa jest trudna do zrozumienia nawet dla ludzi śledzących nowinki informatyczne. Wytłumaczenie osobie starszej w sposób przystępny, jak działa nowo zakupiony telefon, jakie ma funkcje czy jak powinno się korzystać z czytnika e-booków jest nie lada wyzwaniem. Najważniejsze, aby robić to w sposób jasny i przystępny – tak, aby nasz rozmówca się nie przeraził i nie zamknął na nowości technologiczne. Dorośli Czytelnicy przybywają także do biblioteki, aby porozmawiać na tematy naukowe czy polityczne. W takich sytuacjach najważniejsze jest pełne otwarcie na ich pytania i problemy oraz w miarę możliwości –odpowiedź na nie. Jak już wcześniej zaznaczyłem, nikt nie jest omnibusem i nie jest fizycznie możliwe, abyśmy byli w stanie odpowiedzieć na wszystkie trapiące naszych Czytelników bolączki. Nie jest ujmą na honorze, jeśli czegoś po prostu nie wiemy. Nie należy oczywiście udawać wszechwiedzących znawców każdej dziedziny życia i nauki, ponieważ w konsekwencji grozi to nie tylko ośmieszeniem nas samych, ale całej naszej placówki. Ważne, aby w miarę możliwości zgłębiać wiedzę, nie tylko z zakresu literatury (co w pracy bibliotekarza jest normą).

Biblioteka to miejsce do rozmów na wiele tematów. Potwierdzeniem tej tezy jest spotkanie zorganizowane niedawno w Mediatece, a dotyczące... seriali telewizyjnych. Wszystko, co kojarzy się nam z czasami młodości, kojarzy się dobrze. I tak też jest w przypadku seriali. Były, są i będą nieodłącznym elementem historii naszego życia codziennego. Ile razy pasjonowaliśmy się losami biednej niewolnicy Isaury, śledziliśmy perypetie Karola Krawczyka i Tadeusza Norka, emocjonowaliśmy się przygodami dzielnej załogi czołgu Rudy 102? Podczas styczniowego spotkania potwierdziliśmy tezę, że w bibliotece nie rozmawia się tylko o książkach. Sporym zaskoczeniem i pewnego rodzaju satysfakcją była duża frekwencja na spotkaniu – i co ważniejsze – wzmożona aktywność uczestników w wymianie opinii i wspomnień związanych z poszczególnymi serialami. W głosach po serialowym spotkaniu można było usłyszeć radość, że nawet takie tematy goszczą w bibliotece, że właśnie dzięki tego rodzaju inicjatywom nasza placówka bardzo dobrze się kojarzy i chce się do nas powracać – a przecież o to chodzi w naszej pracy.

Wszystkim bibliotekarkom i bibliotekarzom życzę dociekliwych Czytelników i radości z podejmowania z nimi rozmów nie tylko na literackie tematy.


   



"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska