Nr 3/2019 (LXIII) ISSN 2083-7321




Beata Śliwińska
Archiwum Państwowe w Opolu

Publikacje Archiwum Państwowego w Opolu
na IV Festiwalu Książki (7-9.06.2019) – w wyborze


Myliłby się ten, kto sądzi, że archiwum to tylko zakurzone akta, pochowane w pudłach i przechowywane w szczelnie pozamykanych magazynach. Owszem, to archiwalia z wielu wieków, będące dokumentacją aktową, geodezyjno-kartograficzną, filmową, fotograficzną czy ulotną, przechowywaną i udostępnianą zgodnie ze standardami i według obowiązujących przepisów – tak tych ustalonych jeszcze po I wojnie światowej (dekretem marszałka Piłsudskiego z 1919 roku) czy po II wojnie, jak i w ostatnich latach (RODO). Nie znaczy to jednak, że na ich przechowywaniu się kończy.

Z każdym rokiem ilość kwerend wykonywanych przez archiwistów jest większa. Są to kwerendy płatne (np. wykonywane dla genealogów), jak i bezpłatne (z wnioskami o rekompensatę za mienie utracone na wschodzie). W toku tych poszukiwań archiwiści niejednokrotnie odnajdują ciekawe materiały, które – po przebadaniu – przekładają się na pozycje książkowe. Co godne podkreślenia – ale w kontekście istoty funkcjonowania takiej instytucji jak archiwum nie powinno dziwić – publikacje wpisują się w rocznice i jubileusze naszego regionu: 800-lecia założenia Opola (2017 rok), 100-lecia odzyskania niepodległości (2018) czy 500-lecia ogłoszenia tez Lutra (2017). Należy nadmienić, że publikacje Archiwum składają się na trzy serie: Opera Extraordinaria, Opuscula Extraordinaria i Archiwalne Źródła Tożsamości.

Szczególną uwagę należy poświęcić pozycji, która znakomicie wpisała się w ubiegłoroczne obchody 100-lecia odzyskania niepodległości. Mowa bowiem o dwutomowym albumie Odra – rzeka wspomnień i wyzwań pod redakcją naukową prof. Mirosława Lenarta i Aleksandry Starczewskiej-Wojnar, w recenzji prof. UO Tomasza Ciesielskiego i redakcji językowej dr hab. Małgorzaty Iżykowskiej (Opole 2018). Została znajomicie przyjęta – podczas jej promocji sala konferencyjna Archiwum była wypełniona do ostatniego miejsca. Nie bez przyczyny: obydwa tomy (Cz. 1: Ocalone dla przyszłości. Odrzańska droga wodna: studia i materiały i Cz. 2: Zatrzymane w nurcie czasu. Odra w obiektywie Jerzego Stemplewskiego) uzupełniają się, podając czytelnikowi rzetelną wiedzę (cz. 1) i piękne zdjęcia (cz. 2).

Część pierwsza prezentuje rys historyczny opolskiego odcinka Odry od czasów najdawniejszych do współczesności, ale też znaczenie geologiczne, przemysłowe, rekreacyjne czy folklorystyczne dla regionu tej drugiej co do wielkości rzeki w kraju. Autorzy analiz to specjaliści i badacze: pracownicy Archiwum Państwowego w Opolu, Muzeum Śląska Opolskiego, Uniwersytetu Opolskiego, Uniwersytetu Śląskiego czy Instytutu Śląskiego w Opolu. Nie znaczy to jednak, że artykuły są kierowane do środowiska naukowego, wręcz przeciwnie – teksty są pisane językiem zrozumiałym, czyta się je jak opowieści: o budowie śluz i mostów na Odrze, powodziach, barkach i holownikach, zatrzymaniu nurtu Odry z uwagi na zawody triathlonowe w 2018 roku… Wszystko to jest okraszone pięknymi zdjęciami ze źródeł archiwalnych m.in. Archiwum Państwowego w Opolu, we Wrocławiu, Muzeum Śląska Opolskiego, zbiorów Muzeum Ziemi Kozielskiej w Kędzierzynie-Koźlu, Instytutu Herdera w Marburgu czy Technische Universität Architekturmuseum w Berlinie: rysunkami, rycinami, fotografiami, fragmentami kronik, planami, projektami, mapami poglądowymi.

Z kolei część druga to podróż sentymentalna dla dużych i małych opolan – bo album z pięknymi zdjęciami Jerzego Stemplewskiego (fotografa, którego chyba nikomu w Opolu przedstawiać nie trzeba) przenosi nas w miejsca i wydarzenia, które zapadły głęboko w pamięć, poruszyły serca i wywołały uśmiech… Album otwiera opis imponujących dokonań pana Jerzego – ponad pięćdziesięcioletniej pracy z aparatem w ręku, która zaowocowała wystawami i cyklami fotograficznymi, warsztatami i wykładami. Razem z panem Jerzym „płyniemy Odrą” nie tylko przez Opole, ale i inne miejscowości, przez które płynie rzeka: Czarnowąsy, Rogów, Kędzierzyn-Koźle. Oglądamy Odrę w odcieniach czterech pór roku, za dnia i w nocy, podczas różnych wydarzeń: zawodów kajakowych z lat 70., rajdu festiwalowego w latach 80. czy pikniku rodzinnego i rejsu statkiem „Opolanin” w roku 2018. Zdjęciom towarzyszy opowieść niezrównanego gawędziarza, księdza Manfreda Słabonia.

Można je nabyć osobno – ale tylko razem mają niepowtarzalną wartość. Zresztą podkreśla to tytuł kompletu: Opolska Droga Rzeczna. Analizy (cz. 1) i Opolska Droga Rzeczna. Album (cz. 2). Publikację współfinansowała Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, Urząd Miasta Opola i Opolski Urząd Wojewódzki. Patronatem honorowym objęli edycję: Wojewoda Opolski i Prezydent Miasta Opola. W skład Komitetu Naukowego weszli przedstawiciele m.in. Uniwersytetu Jagiellońskiego, Olsztyńskiego, Opolskiego, Padewskiego.




Kolejną publikacją, której promocja przyciągnęła do Archiwum tłumy opolan, jest Przeczytano, przyjęto, podpisano. Polskie protokoły sądów rozjemczych w powiecie strzeleckim w XIX wieku. Edycja źródłowa ze zbiorów Archiwum Państwowego w Opolu w opracowaniu Małgorzaty Iżykowskiej i Aleksandry Starczewskiej-Wojnar (Opole 2017) – tom IX z serii Opera Extraordinaria. Była ona niejako pokłosiem słownika „Ty bestya! Ty kamelo!" Agresja językowa w polszczyźnie śląskiej (1845-1938) w opracowaniu Małgorzaty Iżykowskiej i Aleksandry Starczewskiej-Wojnar (Opole 2015). Po opublikowaniu tej pozycji autorki kontynuowały badanie protokołów sądów rozjemczych, znajdując coraz ciekawsze fragmenty – a te złożyły się na wymienioną wyżej książkę Przeczytano, przyjęto, podpisano…

Obie razem dają interesujący obraz życia społecznego sprzed niemal dwóch wieków. Pokazują z jednej strony słownictwo, które przeszło już „do słowników” – a przypomina lokalne cechy dialektalne polszczyzny – ale także zarysowują tło stosunków społecznych na wsiach z tamtych lat – zwłaszcza dążenie do kompromisu i zgody mimo niejednokrotnie znaczących kontrastów i rozbieżności w ocenie zachowań, sytuacji i relacji. Trzeba tu bowiem przypomnieć, że instytucja rozjemcy powstała w XIX wieku dla usprawnienia czynności sądowych. Sprawami zajmowały się bowiem trzy instancje: sądy patrymonialne, miejskie i justytariaty. Rozjemca – inaczej: sędzia polubowny – funkcjonował na terenie prowincji śląskiej od roku 1832 (chociaż pierwsi rozjemcy pracowali już od 1827 roku w czterech rejencjach pruskich na Pomorzu), a w powiecie strzeleckim od 1835 roku. Z upływem lat narastała liczba spraw sądowych, toteż w 1852 roku rozszerzono katalog spraw rozpatrywanych przez sędziów polubownych.

Przepisy pruskie ściśle określały, kto mógł pełnić funkcję społeczną rozjemcy („szydzmana”, „Schiedsmana”): osoba mająca ukończone 24 lata, znająca język polski (takim się wówczas na tym terenie mówiło – dopiero w XX wieku odnotowano postępujące zniemczenie wsi śląskich) obejmowała ten urząd na trzyletnią kadencję. Od 1880 roku wykazy nowo powołanych rozjemców publikowano w gazetach powiatowych. Zdając urząd, należało przedłożyć podpisane protokoły i pieczęcie, opatrzone zapiskiem: „Przeczytano, przyjęto, podpisano” (stąd tytuł drugiej książki) oraz złożyć sprawozdanie do landrata lub odnośnych władz policyjnych do końca roku lub najpóźniej, w pierwszym tygodniu nowego roku. Nadzór nad rozjemcami pełnili sędziowie właściwi dla danych terenów.

Nie zawsze kończyło się ugodą, ale jeśli już po ustnemu wygadaniu ugodzili się, to protokoll w polski mowie [był] przeczytany, przyjęty i podpisany. Trudno się nie uśmiechać, czytając okoliczności zajść i wyroki, jakie zapadały: obskarżony (…) skarżycielowi w gościńcu policzek dał (Przyjęto…, s. 85); robotnik (…) komornika (…) przy sieczyniu zborza [pisownia oryginalna] (…) kosą tak w głowę dwa razy uderzył, źe ta kosa się złamała (Przeczytano…, s. 111); Katarzina Franczok odprosza tej Marianne Zyła, a ta jej odpuszcza (Przeczytano…, s. 55).

Słownik wyjaśnia wiele zwrotów, będących obelgami, pogróżkami i wyzwiskami. Dotyczą one sfery sacrum i profanum (zdechniesz jak pies, ty dioble!), prokreacji i seksualności (jajca ci przi samej rzici uciąć, ty złodzieju!), przyrody (ty smarkaty byku!), ułomności ciała i ducha (ty ląpie opolski; stary kłaku!), obcego pochodzenia (ty pierunski żydzie, ty cyganie!), pochodzenia społecznego i położenia (ty żebraku kulawy!) czy religii i wyznawanego światopoglądu (ty rysawy śmierdzący lutrze!). I tu lektura dostarcza nam śmiechu co nie miara.


Na zgoła inne tematy przenosimy się, czytając książkę pt. „Wychować człowieka nowego...” Kronika Publicznej Szkoły Powszechnej nr 2 w Nysie z lat 1945-1951 w opracowaniu Justyny Sowińskiej i Barbary Sypko (Opole 2015). Autorki zaczerpnęły materiał z kilku zespołów w zasobie Archiwum, głównie: Inspektoratu Szkolnego w Nysie (tu odnaleziono najstarszy zachowany dziennik lekcyjny), Zarządu Miejskiego w Nysie (1945-1950), Miejskiej Rady Narodowej w Nysie (1946-1950), Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Nysie (1950-1973) i Gminnego Zarządu Oświaty w Nysie. Do 1950 roku, kiedy powstało województwo opolskie, szkoła podlegała Kuratorium Okręgu Szkolnego Śląskiego w Katowicach.

Archiwalia dostarczyły wiadomości o sytuacji w Nysie zaraz po zakończeniu wojny, walce z analfabetyzmem, wykonywanych remontach w samej szkole, współistnieniu świata szkolnego (świeckiego) z religijnym. Kronika obnaża pełne uzależnienie pracy dydaktycznej i wychowawczej od ideologii komunistycznej przy nieustających weryfikacjach nauczycieli i masowych szkoleniach ideologicznych tak, by w szkołach dokonywało się właśnie tytułowe wychowanie człowieka nowego. Jeśli jednak oderwać się od historycznego kontekstu, to pojawia się kontekst osobisty i sentymentalny – czytelnik powędruje „do kraju lat dziecinnych”: przepychanek w ławkach, wycinanek z gazetek szkolnych, bieganiny na przerwach, recytacji wierszyków na Dzień Matki… Przypominają o tym zamieszczone w książce zdjęcia. Ciekawostką jest sposób jej wydania: na podobieństwo zeszytu szkolnego z zanotowanymi na marginesach (więc jak w kronikach) informacjami o opisywanych wydarzeniach: Rozpoczęcie roku szkolnego; św. Mikołaj; Uruchomienie biblioteki uczniowskiej; 1. rocznica odzyskania ziemi śląskiej; 1565 zł na dożywianie; Zbieranie złomu; Udział dzieci w defiladzie; Wycieczka na Wystawę Ziem Odzyskanych i, oczywiście, zakończenie roku szkolnego.


Książka pt. Lista Żydowska – jeszcze jedno świadectwo Holokaustu. Wypisy źródłowe z akt zespołu Urzędu Statystycznego Rzeszy przechowywanych w zasobie Archiwum Państwowego w Opolu. Lata 1940-1944 powstała w opracowaniu Marii Osiki i Aleksandry Starczewskiej-Wojnar (Opole 2014). W oparciu o nią przygotowano wystawę pt. Porozmawiajmy jak… byśmy byli umarli. Stacje odzyskanej obecności i wydano katalog (Opole 2014). Pracowało przy niej wiele osób i instytucji – żeby wymienić zwłaszcza dra Macieja Borkowskiego z Instytutu Śląskiego w Opolu (konsultacja merytoryczna), Zespół Szkół TAK im. Ireny Sendlerowej, Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Opolu, Muzeum Śląska Opolskiego czy Bibliotekę Śląską w Katowicach (współpraca), Urząd Wojewódzki w Opolu, Prezydenta Miasta Opola i Opolskiego Kuratora Oświaty (patronat), TVP Opole, Radio Doxa, Radio Opole (patronat medialny). Katalog sfinansowała Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych.

Nazwy stacji nadano według kolejnych liter alfabetu hebrajskiego, nazwy ulic podano w języku niemieckim. Zaskakujący efekt dało zestawienie zdjęć: czarno-białe z przeszłości oraz kolorowe, pokazujące stan obecny tych miejsc, w których „ślady żydowskie” się urywają. Pod zdjęciami dodano opisy-cytaty z Pisma Świętego i Talmudu. Sama wystawa była kilkakrotnie wypożyczana – m.in. na konferencję w Instytucie Historii Uniwersytetu Opolskiego (2015).

To znakomite przypomnienie tych miejsc w Opolu, w których język polski spotykał się z jidysz, a modlitwy żydowskie z polskimi czy nawet niemieckimi – nim wybuch II wojny światowej tragicznie przerwał to sąsiedztwo. Po tzw. nowej synagodze nie ma już śladu (poza kamieniem upamiętniającym miejsce, w którym stała, zanim oddziały NSDAP zmusiły ówczesnego rabina, by sam ją podpalił), „stara” synagoga, zachowana nieomal w swym przedwojennym kształcie, jest obecnie siedzibą TVP Opole; tam, gdzie w XIX/XX wieku był browar i dom rodziny Friedländerów, dziś mieści się właśnie Archiwum Państwowe; drugi browar – browar Pringsheima – znajdował się na pl. Kopernika; Zespół Szkół Mechanicznych w Opolu był kiedyś Państwowym Gimnazjum Męskim; a spacerując między zakładem „Nutricia” a klubem „Gwardia Opole” natkniemy się na kirkut… Zaiste, jest według słów psalmisty: Człowiek do tchnienia podobny, dni jego jako cień przemijający (Ps 144, 4).

Kolejny katalog wystawy przygotowanej przez Archiwum dotyczy rocznicy 500-lecia ogłoszenia tez Marcina Lutra (koncepcja: prof. Mirosław Lenart, Aleksandra Starczewska-Wojnar; wybór i opracowanie materiałów: B. Gurbierz, D. Kruba-Raczek, M. Leśniowska, A. Malik, J. Sowińska, A. Starczewska-Wojnar; konsultacja merytoryczna: ks. Wojciech Pracki – proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Opolu, dr Grzegorz Joachimiak – Instytut Muzykologii Uniwersytetu Wrocławskiego; redakcja tekstów: Małgorzata Iżykowska; tłumaczenia tekstów: Małgorzata Blach-Margos; projekt graficzny: Mirosław Słomski). Wystawę objęły patronatem medialnym TVP3 Opole, Radio Opole, „Gość Niedzielny”. Włączyła się ona w obchody Europejskich Dni Dziedzictwa. Katalog jest dwujęzyczny, wydany równolegle w języku polskim i niemieckim. Plansze wystawiano m.in. przy kościele ewangelicko-augsburskim w Opolu oraz przy ratuszu. Ponadto podczas otwarcia wystawy zaprezentowano zaskakujące (i niezmiernie cenne) starodruki ze zbiorów biblioteki Archiwum Państwowego w Opolu: Pisma Marcina Lutra wydane w Wittenberdze w 1558 r. (!) oraz Biblię Marcina Lutra z 1756 roku (!) Katalog zaprasza na lekcje archiwalne, którym towarzyszy pokaz wybranych dokumentów z zasobu Archiwum Państwowego w Opolu. Jego autorzy przypominają, że uczenie historii w oparciu o oryginalne źródła jest ogromnym walorem edukacyjnym, a różnorodne metody dydaktyczne zachęcą uczniów do pogłębiania wiedzy.

Sama wystawa podkreślała znaczenie szczególnie jednej zmiany, do której przyczynił się Luter, głosząc swoje tezy: tłumaczenia Pisma Świętego na języki narodowe. Przełożyło się to na stopniowe odchodzenie od łaciny i rozwój języków rodzimych w całej Europie – przede wszystkim zaś przyniosło większą świadomość niższych warstw społecznych, którym dotychczas przedstawiano sceny biblijne za pomocą obrazków, tj. tzw. biblii pauperum („biblii dla ubogich” – zazwyczaj wtedy niepiśmiennych).


Przykładem współpracy międzynarodowej, podejmowanej przez Archiwum Państwowe w Opolu, jest dwujęzyczna, polsko-włoska publikacja pt. Podmiejskie dwory renesansowe. Wzorzec kultury we Włoszech i w Polsce, obejmująca materiały międzynarodowej konferencji naukowej z 16-18 września 2013 (Padwa-Opole). Dotyczyła ona m.in. kwestii obecności we Włoszech wybitnych polskich przedstawicieli renesansu i ich późniejszej działalności w Polsce oraz kontaktów polsko-włoskich w tamtym czasie. Stanowi ona tom I serii Archiwalne Źródła Tożsamości (przypomnijmy: tom II to dwutomowa publikacja o Odrze).

Piękne wydanie książki przywodzi na myśl niemal renesansową staranność i wielowymiarową dokładność: papier kredowy, mocno zszyty, twarda okładka, kolorowe i czarno-białe zdjęcia, plany, ryciny. Autorzy zadbali o adresatów swoich tekstów – oprowadzają po willach weneckich, humanistyczno-renesansowych dworach, malarskich dekoracjach wnętrz i opowiadają o recepcji architektury włoskiej w Królestwie Polskim czy teatrach w rezydencjach włoskich. Wszystko to znów zrozumiale, zachęcająco barwnie i elokwentnie. Jak tu zamknąć tę książkę i przestać czytać, gdy niemal czuje się zapach bazylii, lawendy, lotosu i cynamonu, podpatruje się łowienie ryb czy polowanie z sokołami, a w oddali widać pasące się woły i krowy, których mleko da później sery znakomicie pasujące do leżakującego nieopodal wina? Wszak wille budowano wówczas z dala od miast…


Pozycją Pochód pierwszomajowej poprawności. Święto pracy na Opolszczyźnie w latach 1945-1989 w świetle materiałów archiwalnych wybranych z zasobu Archiwum Państwowego w Opolu w opracowaniu Sławomira Marchela i Justyny Sowińskiej (Opole 2014) dotarliśmy do początków serii Opera Extraordinaria, bowiem jest to jej tom II. Zawiera on płytę CD z tekstami źródłowymi, a w aneksie zamieszczono plakaty propagandowe. Obraz zawsze uzupełnia treść (i odwrotnie) – tak też jest i w tym przypadku: oglądając je, wracamy do czasów, gdy w pochodach maszerowali przedstawiciele wszystkich zawodów i (prawie) wszystkich grup społecznych, śpiewający i wiwatujący na cześć „wodza i partii”, z niemal nieprawdopodobnymi hasłami na sztandarach.

W książce zamieszczono wiele ciekawych dokumentów, takich jak: rysunek dekoracji pierwszomajowej w Gogolinie (1952 r.), zdjęcia z czynu pierwszomajowego, fragmenty meldunków specjalnych Komendy MO, rysunki uczniów, plan sytuacyjny pochodu z 1 maja 1980 roku w Opolu, zaproszenie do zajęcia miejsca na trybunie honorowej (1952 r.), fragment programu obchodów z 1950 roku w Nysie, tłumy zgromadzone na Placu Czerwonym [dzisiaj na placu Mikołaja Kopernika], uroczyste wręczenie legitymacji kandydackich PZPR, akademia pierwszomajowa w Liceum Pedagogicznym w Kluczborku czy fragment sprawozdania z obchodów święta 1 Maja 1950 roku w Brunach. Znacząco brzmi zarządzenie porządkowe, w którym pojawiła się sprawa należytego użycia pałek (…) [a właściwie sugestia, że] w tym dniu należy ograniczyć się, a nawet w ogóle nie używać pałek (!).

Po raz kolejny jakość i sposób wydania książki współgra z jej tematyką: okładka przywodzi na myśl składy makulatury, dominuje kolor czerwony, jest klejona (właśnie w ten sposób wydawano wówczas książki). Jednocześnie prezentowane materiały mocno oddziałują tak na czytelnika dorosłego, który pamięta tamte czasy, jak i na młodego, dopiero je poznającego. Przykładowo na pierwszej stronie, we Wprowadzeniu, zacytowano fragment notatki donosiciela: W budynku przy ul. Nysy Łużyckiej 7/8 wywieszono czerwoną flagę z napisem Coca-Cola. Bogaty materiał źródłowy zaczerpnięto zwłaszcza z zespołów: nr 211 „Gminna Rada Narodowa w Gogolinie I”, 224 „Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu”, 713 „Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i Urząd Powiatowy w Oleśnie”, 741 „Liceum Pedagogiczne i Liceum dla Wychowawczyń Przedszkoli w Kluczborku”, 1141 „Komitet Powiatowy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Namysłowie”, 1481 „Sąd Rejonowy w Brzegu”, 1563 „Zarząd Miejski w Nysie”, 2026 „Urząd Wojewódzki w Opolu” czy 2338 „Komitet Środowiskowy Budownictwa Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Opolu”.


Na koniec nie można nie wspomnieć o publikacji, od której należałoby właściwie zacząć – mianowicie od Informatora o zasobie do 1945 roku w redakcji Sławomira Marchela, Aleksandry Starczewskiej-Wojnar i Barbary Sypko (Opole 2018).

Publikacja ta, jak pisze we Wstępie Dyrektor Archiwum Państwowego w Opolu, prof. Mirosław Lenart, to nić pozwalająca odważnie zapuszczać się w najodleglejsze zakątki archiwalnych labiryntów w nadziei na łatwe odnalezienie drogi powrotnej z pożądanym trofeum (s. 3). Zaletą elektronicznego przewodnika – bo wydano go na płycie – jest szybkość, aktywne linki, dane zespołów opracowanych i nie, linki do bazy „szukajwarchiwach.pl” oraz ilustracje, np. skany Księgi praw miejskich Głubczyc (1421 r.) czy testamentu w jidysz.

Informator to przewodnik po zasobie Archiwum. Opisano w nim pokrótce Organizację Archiwum Państwowego w Opolu i gromadzenie zasobu powstałego do 1945 roku, dzieje zasobu Archiwum, sam zasób oraz zasady korzystania z niego, jak i układ Informatora. Nie zabrakło bibliografii. Szczególnie ważny dla czytelnika i pomocny każdemu, kto chce przyjść do Archiwum i rozpocząć (jakiekolwiek) poszukiwania, jest schemat Archiwum, który daje wyobrażenie ogromu przechowywanych archiwaliów – a to m.in.: urzędy stanu cywilnego i akta metrykalne, akta cechów, stowarzyszenia i związki, partie polityczne, organizacje i ruchy społeczne, instytucje wyznaniowe, finansowe, nauki, oświaty i kultury, a także archiwa rodzinno-majątkowe, prywatne, spuścizny, zbiory i kolekcje. Stan zasobu podano na dzień 31.12.2016. Informator to swego rodzaju niezbędnik dla każdego – rozwiewa niejasności, ośmiela i zachęca, aby przyjść do archiwum.


Publikacje Archiwum Państwowego – te, jak i inne, ponieważ wymieniono tu wybrane pozycje – można przeglądać na stronie opole.ap.gov.pl/misja/publikacje.html i kupować, kontaktując się telefonicznie, mailowo czy osobiście: opole.ap.gov.pl/kontakt.html.

Polecamy. Zapraszamy.

Miłej lektury.


   



"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska