Nr 4/2019 (LXIII) ISSN 2083-7321




Paweł Pawlik
MiGBP w Nysie


Mangowy klub Shinigami


Jest piątkowe popołudnie. Prawie 20 osób spogląda na ekran, oglądając kolejny, wylosowany tytuł (pierwszy odcinek z każdego – taka jest zasada). Podejrzewam, że „zwykły”, niezorientowany człowiek po wejściu i spojrzeniu na ekran mógłby być lekko skonfundowany. Nie ma to znaczenia, ważne, że osoby zainteresowane tematem doskonale wiedzą, o co chodzi i dlaczego tu są…

Przedstawiony opis – choć wydaje się enigmatyczny – bardzo pobieżnie przedstawia jedno ze spotkań klubu Shinigami, który funkcjonuje w ramach Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Nysie. Klub ten zrzesza ludzi zainteresowanych Japonią, a w szczególności japońską mangą i anime. Temat wydaje się odległy, jednak Polacy od długiego czasu przejawiają wciąż rosnące zainteresowanie tymże medium, a Nysa już od 11 lat ma od tego „swoich” ludzi.


Klub Shinigami został założony w formie koła zainteresowań (jako inicjatywa uczniowska) przy Zespole Szkół i Placówek Oświatowych w Nysie. Kilku znajomych zorientowało się, że każdy z nich we własnym domu ogląda popularne wtedy anime Bleach i słusznie uznało, że skoro jest ich już kilku, to na pewno znajdzie się więcej. Klub powstał jako koło zainteresowań kulturą japońską, anime oraz mangą. Opiekowała się nim ówczesna nauczycielka wiedzy o kulturze pani Hanna Kamińska. Spotkania odbywały się raz w tygodniu, zależnie od planu zajęć klubowiczów, i zawsze starały się angażować wszystkich uczestników. Każdy był zobligowany przynajmniej raz w trakcie roku szkolnego przygotować temat/ warsztaty/ konkurs i przeprowadzić go podczas spotkań koła. Dzięki temu każda osoba mogła lepiej rozwinąć zdolności występowania przed publicznością i przedstawić zagadnienia, które ją interesowały.

Lata mijały i ojcowie (oraz matki) założyciele rozeszli się po świecie, ukończywszy szkołę. Po tym czasie koło funkcjonowało niedługo, borykając się z problemami organizacyjnymi i odmienną wizją uczestników co do tego, jak mają wyglądać spotkania. Wszystko wskazywało na to, że tak zakończy się żywot tego projektu. Na szczęście główna osoba odpowiedzialna za funkcjonowanie koła znalazła sposób, aby kontynuować jego działanie – już poza granicami szkoły.

Wraz z nowym akapitem rozpoczyna się nowy rozdział w historii Shinigami. Dzięki współpracy z Miejską i Gminna Biblioteką Publiczną w Nysie koło mogło na nowo zaistnieć w nowej rzeczywistości. Jako klub mocno angażujący swoich uczestników i promujących kulturę wschodu idealnie wpasował się w „obieżyświata kultury”, jakim jest Biblioteka. Dodatkowo dzięki tej współpracy zbiory mangi rozpoczęły szturm na biblioteczne półki, przyciągając całkiem nowe pokolenie czytelników. Grupa, która zawiązała się wraz z przybyciem koła, nie poprzestała jednak tylko na tym. Klub Shinigami jako aktywny zespół organizuje imprezy okolicznościowe, które w zamierzeniu „otwierają” drzwi do świata wykreowanego przez japońskich artystów, ukazując szerszej publice walory ich sztuki. W momencie pisania tego tekstu jesteśmy na przednówku kolejnego wydarzenia, jakim jest HollowCon, tematycznie poświęcony strachom, stworom i szerokiemu pojęciu horroru. Dodatkowo cotygodniowe spotkania w Bibliotece przyciągają grupę około 20 osób, które spędzają wspólnie czas na rozwijaniu swoich pasji. Taki klub to także przyjaźnie, które łączą pokolenia. Całość daje obraz Biblioteki otwartej na młodzież: to miejsce, które nie stawia przeszkód w realizacji pasji.


W całej tej „laudacji” opisującej osiągnięcia, walory i możliwości klubu Shinigami nie może zabraknąć miejsca, by należycie docenić to, co ugruntowało jego istnienie – ludzi. Pomijając założycieli, to właśnie pokolenia słuchaczy, uczestników, obserwatorów, a przede wszystkich uczniów sprawiły, że wszystko stało się możliwe. Całość napędzała siła, którą każdy z nas skrywa gdzieś w sobie: potrzeba akceptacji, dzielenia się swoją pasją i umiejętnościami, bycia w grupie, która doceni to, kim jesteś, która zachwyci się twoją wiedzą na temat japońskich demonów, bez patrzenia, jak marginalny jest to temat. My jako Biblioteka oferujemy miejsce i czas, ale to właśnie ci ludzie dają temu wszystkiemu duszę. Jeśli w waszych rejonach istnieją kluby, które w ten czy inny sposób promują kulturę, motywują młodzież do spędzania czasu wspólnie i tworzenia ciekawych projektów, być może warto wyciągnąć do nich rękę – są tego warci.



   



"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska