Nr 1/2020 (LXIV) ISSN 2083-7321




Łukasz Brudnik
Dział Instrukcyjno-Metodyczny WBP w Opolu


Opolcon 2019 - relacja


Tradycją jest już, że raz w roku, w listopadzie, opolskie szkoły: Zespół Szkół Elektrycznych oraz Zespół Szkół Ekonomicznych zmieniają swoje oblicze, otwierając się dla miłośników szeroko rozumianej fantastyki. To właśnie tu ma miejsce Opolcon - największy na Opolszczyźnie i zarazem jeden z nielicznych niebiletowanych konwentów fantastycznych w Polsce.

Zapewne każdy, kto 15 listopada ub.r. w okolicach godziny 16:30 szedł ul. Kościuszki, ze zdziwieniem spoglądał na dosyć sporą, nierzadko obładowaną torbami i plecakami grupę osób w różnym wieku, stojących pod drzwiami „Elektryka”. Wszyscy oni oczekiwali na rozpoczęcie akredytacji, która jak zwykle przebiegła szybko i sprawnie.

Po zapisie i pobraniu materiałów informacyjnych już nic nie stało na przeszkodzie, aby w pełni oddać się magii jaką gwarantuje „rozpalony w sobie płomień wyobraźni”. A powodów ku temu było naprawdę wiele, o co zadbali organizatorzy, przygotowując mnóstwo atrakcji.


Jedno ze stoisk (fot. Ł. Brudnik)


Stoisko Miejskiej Biblioteki Publicznej w Opolu (fot. Ł. Brudnik)

Mocną stroną każdego Opolconu jest – dla mnie - część wykładowa. Liczba tematów może przyprawiać o prawdziwy zawrót głowy, zwłaszcza, gdy o tej samej porze nakładają się dwie interesujące prelekcje. Naprawdę ciężko nie znaleźć czegoś dla siebie. Nie inaczej było i tym razem. Znów nie zawiódł Łukasz „Sas” Sasuła. Okiem historyka, z dużą dozą humoru i ironii opowiedział o Największych pomyłkach i katastrofach w dziejach wojskowości oraz wygłosił wykład zatytułowany Ile miecza w mieczu – historia a RPG. W pierwszym przypadku „na tapetę” wziął konflikt rosyjsko-japoński (1904-1905), a dokładniej mówiąc - niepowodzenie Rosjan związane z przerzuceniem floty wojennej stacjonującej na Bałtyku w miejsce toczących się walk. Podczas drugiego wystąpienia próbował zaś odpowiedzieć na pytanie, na jakich elementach z dziejów ludzkości mogli wzorować się twórcy znanych gier RPG. Życie marginesu społecznego w dawnych czasach opisał Mateusz „Jezus” Tomczyk. Jak łatwo można się domyśleć, było ono niezwykle barwne i nie takie oczywiste, jak nam się wydaje. A gdy dodamy do tego jeszcze studentów… Mieszanka wybuchowa zapewniona. Ogromnym powodzeniem cieszył się wykład o mitologii nordyckiej, w którym Martina „Harpia” Mandera przedstawiła najważniejsze bóstwa oraz demony skandynawskie, a także zdementowała najbardziej błędne opinie dotyczące Thora lub Odyna. Magda „Kiwaczek” Brumirska-Zielińska z kolei przybliżyła ideę czytelniczą, jaką jest wyzwanie nazwane Zewem Zajdla. Zew Zajdla został powołany w celu wsparcia Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla, sprawieniu, żeby była ona bardziej miarodajna. Dlatego uczestnicy wyzwania przed przystąpieniem do głosowania na najlepszą powieść i najlepsze opowiadanie z nurtu fantastyki za dany rok, muszą najpierw przeczytać wszystkie nominowane utwory.


Łukasz Sas Sasuła (fot. Ł. Brudnik)

Pewnym novum, w porównaniu z ostatnimi edycjami Opolconu, był brak typowych spotkań autorskich. Nie oznacza to wcale, że w imprezie nie uczestniczyli pisarze. Po prostu obyło się bez rozmów „prowadzący-autor”. Radek Rak ponownie zaprosił słuchaczy do świata herbaty. Na ich oczach sporządził ten cudowny napój z liści herbacianych uprawianych w Gruzji, tłumacząc przy okazji, jak Związek Radziecki próbował stać się potentatem herbacianym. Jacek Komuda zademonstrował broń rycerstwa polskiego. Najdziwniejszy jednak wykład skrywał się pod tematem Ani świnka, ani morska, a dotyczył historii świnki morskiej w europejskiej kulturze i popkulturze. Skąd przybyła, kto rozpoczął modę na te sympatyczne zwierzątka? I najważniejsze pytanie - od kiedy świnki morskie nazywane są świnkami morskimi? O tym między innymi mówił Artur Olchowy.


Jacek Komuda (fot. Ł. Brudnik)


Podczas zaparzania herbaty (fot. Ł. Brudnik)

Fanów universum Wiedźmina ucieszyła możliwość poznania osób odpowiedzialnych za powstanie filmu Pół wieku poezji później. Mimo niezwykle niskiego budżetu, zdobytym dzięki zbiórkom pieniędzmi, twórcom udało się stworzyć coś naprawdę ciekawego. Fabuła filmu, umiejscowiona około 25 lat po wydarzeniach opisanych w ostatniej części sagi o wiedźminie, skupia się wokół Lamberta - jednego z wiedźminów przebywających w Kaer Morhen, siedlisku wiedźminów.

W ramach promocji zademonstrowano również fragmenty materiału, który ukazał się w całości 7 grudnia 2019 r. na platformie YouTube (pierwotnie premiera miała nastąpić 30 listopada 2019 r).

Nie był to jednak jedyny element nawiązujący do prozy Andrzeja Sapkowskiego. Pojawiający się cyklicznie na konwencie Teatr Tańca i Ruchu z Ogniem Mantikora, przygotował spektakl inspirowany przygodami Geralta z Rivii.

Oczywiście, nie mogło zabraknąć konkursu cosplay, gdzie każdy z uczestników prezentuje własnoręcznie wykonane przebranie, inspirowane bohaterami z gier, książek czy filmów. W tej edycji jury najwyżej oceniło strój Shena Krwawego Księżyca z gry League of Legends, na bazie której też odbył się turniej. Zresztą, dla tych, co lubią rywalizować z innymi, okazji ku temu mieli o wiele więcej. Wystarczy wymienić choćby turniej w Majhonga, Hearthstone, lub wiedzy o grach wszelakich.


Uczestnicy konkursu cosplay (fot. Ł. Brudnik)


W trakcie gry Majhong (fot. Ł. Brudnik)

W dwóch salach przeznaczonych na nowe technologie, na zainteresowanych czekały konsole, drukarki 3D, albo roboty zbudowane z klocków LEGO. Kolejki ustawiały się do stanowiska z zestawem wirtualnej rzeczywistości HTC Vive.


Stoisko dotyczące druku 3D (fot. Ł. Brudnik)

Opolcon to jedna z ciekawszych i najważniejszych imprez w Opolu, z każdym rokiem przyciągająca coraz więcej osób – tym razem przybyło ich ponad 2100. Ma też wielu stałych bywalców, co wcale nie dziwi. Organizatorzy z wielkim pietyzmem dbają o dobrą atmosferę, by nikt nie czuł się źle, ani z poczuciem niedosytu. I choć w większości są to młodzi ludzie, zaangażowanie oraz pasja, z jaką podchodzą do swoich obowiązków, sprawia, że po raz kolejny muszę napisać: UDAŁO SIĘ! Każdemu kto ma wątpliwości, czy warto poświęcić czas i uwzględnić w swoich planach następny Opolcon, odpowiem: warto dać szansę temu przedsięwzięciu.


   



"Bibliotekarz Opolski" jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 Polska